Siatkówka - Liga Światowa 2009
28/06/2009 - 20:55Brazylia ponownie lepsza od Polski

Ogłuszający doping w łódzkiej hali Arena nie pomógł. Podopieczni Daniela Castelleniego w trzech setach ulegli Brazylii 0:3 (19:25, 21:25, 20:25) . W szeregach Canarinios nie do zatrzymania był niewidoczny wczoraj Leandro Vissoto Neves.
Polscy kibice siatkówki znani są na całym świecie. Podczas, gdy w większości finałów Ligi Światowej organizatorzy rzadko mogą liczyć na komplet publiczności, nad Wisłą na każdy mecz grupowy Polaków ciężko dostać bilety. Do dziś władze Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB) są pod wrażeniem atmosfery katowickich finałów imprezy w 2007 roku, a dla biało-czerwonych gotowe są nawet nagiąć regulamin rozgrywek.
Podczas spotkań w nowo otwartej hali w Łodzi, która we wrześniu będzie areną mistrzostw europy w koszykówce mężczyzn i siatkówce kobiet, kibice przeszli samych siebie. Pod wrażeniem byli zarówno trenerzy, jak i sami zawodnicy z kraju Kawy.
- Jestem zachwycony atmosferą, jaka panowała na hali. Polscy kibice są niezastąpieni - mówił po meczu Filho Gilberto Godoy, znany jako Giba. Przyjmujący reprezentacji Brazylii nie zagrał w dwóch pierwszych meczach LŚ z Polską. Biało-czerwoni przegrali wówczas 3:1 i 3:0. Wtórował mu szkoleniowiec Bernardo Rezende: - Polska jest jedynym krajem na świecie, w którym moja drużyna jest tak dobrze rozpoznawana.
Doświadczeni Brazylijczycy, dla grających w eksperymentalnym składzie rywali, nie znali jednak litości. W kluczowych momentach każdego seta imponowali skutecznością i spokojem, czego nie można było powiedzieć o Polakach.
Rewelacyjne zawody rozgrywał Vissotto, który trzecią część meczu wygrał niemal w pojedynkę. Zawodnik włoskiego Trentino Volley był wszędzie. Atakował ze skrzydła, środka, a także wspomagał swoich partnerów w bloku. Dzięki swojemu atakującemu Canarinhos ze stanu 1:5 na początku trzeciego seta, wyszli na prowadzenie 10:7 i mogli kontrolować rozwój wypadków na boisku.
Początek dwóch pierwszych setów również napawał optymizmem. W pierwszej partii Polacy prowadzili 6:3, a w drugiej 8:6. W środkowej części nie potrafili jednak zatrzymać dobrze zorganizowanych rywali. - Polska ma grupę utalentowanych młodych graczy, którzy w przyszłości mogą być siatkarzami światowego formatu. W grze takich zawodników jak: Jakub Jarosz, Michał Ruciak czy Bartosz Kurek widać ciągłą poprawę.

We wszystkich spotkaniach z Brazylią siatkarze Castellaniego wywalczyli zaledwie jednego seta, ale trener nie robi z tego tragedii: - Nadrzędnym celem są dla nas kwalifikacje do mistrzostw świata oraz mistrzostwa Europy, a Liga Światowa jest jednym z etapów naszych przygotowań.
MVP spotkania został libero Brazylii - Santos Sérgio Dutra
W kolejnym cyklu spotkań Ligi Światowej Polacy zmierzą się we Wrocławiu z Wenezuelą.
Polska - Brazylia 0:3
(19:25, 21:25, 20:25)
Polska: Łomacz, Jarosz (9 pkt), Możdżonek (10), Nowakowski, Kurek (8), Bąkiewicz, Ignaczak (libero) oraz Woicki, Ruciak (6), Bartman, Gromadowski.
Brazylia: Rezende, Vissotto (16), Sidnei, Murilo, Thiago, Rodrigo Santana (11), Sergio (libero) oraz Yared Marlon, Tavares Joao Paulo.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1