Siatkówka - Puchar Wielkich Mistrzów
23/11/2009 - 07:24Udane pożegnanie z Japonią. Egipt rozbity

Na pożegnanie z Pucharem Wielkich Mistrzów polscy siatkarze pokonali Egipt 3:0. Przewaga mistrzów Europy nie podlegała dyskusji w żadnym z setów. Z dwoma zwycięstwami na koncie biało-czerwoni zajęli 4. miejsce w turnieju. W nagrodę dostaną 100 tys. dolarów do podziału.
- Spodziewałem się więcej po Egipcjanach. Najbardziej zawiódł mnie Ahmed Salah, od którego często zależy gra całego zespołu. Wystarczy popatrzeć na statystyki w ataku. Nasi rywale popełnili w tym elemencie aż 27 błędów! Wydaje mi się, że Egipt przystąpił do tego meczu bez wiary w sukces. To taki zespół, że jak mu nie idze to zawodnicy często zwieszają głowy - podsumował Grzegorz Ryś, komentator Eurosportu i były trener Egiptu.
Polscy siatkarze pod sam koniec Pucharu Wielkich Mistrzów wyraźnie odżyli. Wczoraj stracili zaledwie jednego seta z Iranem, a dziś odnieśli przekonujące zwycięstwo nad Egiptem. Żałować można tylko punktów straconych we wcześniejszych trzech meczach. Gdyby udało się wygrać przynajmniej jeden z nich, cel postawiony przez trenera Daniela Castellaniego przed wyjazdem do Japonii - miejsce na podium - zostałby osiągnięty.
Wynik meczu z Egiptem praktycznie ani przez chwilę nie był zagrożony. Aż do trzeciego seta biało-czerwoni prowadzili na każdej z przerw technicznych. Przewaga mistrzów Europy najwyrażniejsza była w ataku i zagrywce. W tym pierwszym elemencie gra opierała się głównie na Jakubie Jaroszu i Bartoszu Kurku (najskuteczniejszy zawodnik meczu), a w trudnym serwisie specjalizował się zwłaszcza Marcin Możdżonek (trzy asy).
Grzegorz Łomacz stosował urozmaicone rozegranie, dzięki czemu często (z dobrym skutkiem) uruchamiani byli obaj środkowi: Możdżonek i Daniel Pliński. Zwłaszcza ten pierwszy zdobył kilka ważnych punktów, jak choćby w końcówce drugiego seta.
Mistrzowie Afryki zerwali się do walki na początku trzeciego seta. Słabego w ataku Ahmeda udanie wyręczać zaczęli Atia Rashad oraz Mohamed Badawy i na 1. przerwie technicznej Egipt prowadził 8:5. Wystarczył jednak moment by siatkarze Daniela Castellaniego odrobili straty, a pierwszą piłkę meczową mieli przy stanie 24:18. Egzekucję nieco opóźnił błąd zagrywki Polaków, ale w kolejnej akcji skutecznie zablokowany został Ahmed Abdalla i było po meczu.
Dzięki zwycięstwu nad Egiptem biało-czerwoni zapewnili sobie 4. miejsce w turnieju i 100 tys. dolarów nagrody do podziału. Niestety, ale to najgorszy wynik przedstawiciela Europy w historii imprezy. Egipt natomiast wraca do domu bez choćby jednego zwycięstwa, ale bogatszy o 50 tys. (nagroda za ostatnie - szóste miejsce).
W pierwszym dzisiejszym meczu Kuba pokonała Iran 3:1 (25:14, 25:22, 15:25, 25:15). W programie turnieju jest jeszcze pojedynek gospodarzy - Japonii z Brazylią. Zwycięstwo Canarinhos da im drugie z rzędu zwycięstwo w PWM.
Zapraszamy na relację NA ŻYWO z meczu Japonia - Brazylia na antenie Eurosportu oraz w serwisie eurosport.pl. Początek o godz.11!
------------------------------------------------------------------------------------------------
Polska - Egipt 3:0 (25:19, 25:18, 25:19)
Polska: Łomacz (1), Pliński (3), Kurek (14), Jarosz (12), Bąkiewicz (6), Możdżonek (11), Gacek (libero) oraz Nowakowski, Bartman (1) i Ruciak
Egipt: Ahmed Abdalla (4), Ahmed Salah (4), Ahmed Abdel Latif (7), Youssef Saleh (6), Atia Rashad (6), Badawy Mohamed (8), Alaydy Wael (libero) oraz Gabal Mohamed (4), Afifi Ahmed i Elshikh Ahmed (3)








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2