Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Siatkówka - PlusLiga

Murek dla eurosport.pl: W Skrze robiło się za ciasno

- Tworzymy naprawdę fajną mieszankę młodości i doświadczenia. Jak widać, to się póki co sprawdza - mówi eurosport.pl kapitan AZS Częstochowa Dawid Murek. W wyjazdowym meczu Plus Ligi z AZS Politechniką Warszawską jego zespół odniósł trzecie z rzędu zwycięstwo. O wyniku zadecydował jednak dopiero tie

 
Murek dla eurosport.pl - Siatkówka - PlusLigaEurosport
 

Z Dawidem Murkiem, przyjmującym AZS Częstochowa, rozmawia Piotr Grabka

 

Po takim meczu można chyba śmiało powiedzieć, że uciekliście spod topora? Politechnika prowadziła już 2:0, ale mimo to wy wygraliście.

 

- Politechnika na pewno może pluć sobie w brodę, bo 3 punkty były w ich zasięgu. My zagraliśmy dużo słabsze spotkanie niż w Bydgoszczy, ale cieszymy się, że potrafiliśmy się podnieść i zagrać do końca. Nie jest sztuką grać jak zespół, gdy wszystko idzie jak po maśle. Prawdziwym testem jest poradzić sobie, gdy nie idzie i tak właśnie dzisiaj było. Męczyliśmy się, ale udało nam się wygrać.

 

Po zwycięstwach nad Olsztynem i Bydgoszczą przyjechaliście do Warszawy jako faworyt. W pierwszej części meczu można było odnieść wrażenie, że ta presja Wam ciążyła.

 

- Ja wcale nie czułem, że jesteśmy faworytami. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jakim zespołem jesteśmy, i kto stoi po drugiej stronie siatki. Zdawałem sobie sprawę, że czeka nas trudne spotkanie i to się potwierdziło. Tak zresztą wygląda dla nas każdy mecz. Nie zapominajmy, że mamy całkiem nowy i - przede wszystkim - bardzo młody zespół.

 

Pana powrót do Częstochowy był jednym z największych hitów transferowych w Plus Lidze. Kiedy dostał Pan propozycję z AZS-u?

 

- Decyzja zapadła bardzo szybko, po tym jak Skra podpisała kontrakt z Michałem Winiarskim. Dla mnie automatycznie otworzyła się wtedy furtka w Częstochowie, gdzie był potrzebny zawodnik na przyjęcie. Skorzystałem z tej możliwości, bo w Skrze byłoby nas pięciu i wszyscy nie mogliby grać. Oczywiście jest zdrowa rywalizacja - tak jak zawsze się mówi - ale jeden z nas i tak musiałby siedzieć na trybunach. W Częstochowie mam natomiast dużo większe szanse na grę i o to chodziło.

 

A jak się Pan czuje w tak młodym zespole jak AZS? Oprócz Pana tylko Marek Kardos przekroczył trzydziestkę.

 

- Jest jeszcze Piotrek Łuka, który ma spore doświadczenie w Plus Lidze i Wojtek Gradowski, który gra w Częstochowie od kilku sezonów. Tworzymy naprawdę fajną mieszankę młodości i doświadczenia. Jak widać to się póki co sprawdza. Dzisiaj było troszeczkę trudniej, ale te 2 punkty wywiezione stąd są dla nas bardzo cenne. Teraz myślimy już o następnym meczu.

 

Trenera Grzegorza Wagnera zna Pan jeszcze z boiska. Ma to jakiś wpływ na relacje między Wami?

 

- Dla Grzegorza ten sezon to spore wyzwanie, bo po raz pierwszy prowadzi zespół w Plus Lidze. Boiskowa przeszłość na pewno mu pomaga. Grając zdobywa się bezcenne doświadczenie, które można później wykorzystać w pracy trenera.

 

Tak się składa, że wchodził Pan do pierwszej reprezentacji podczas drugiej kadencji Huberta Wagnera. Są jakieś podobieństwa między nim a jego synem jako trenerami?

 

- Jedno wspólne na pewno mają: za każdym razem chcą wygrywać. Grzegorz musiał odziedziczyć tę cechę po ojcu, bo za każdym razem powtarza nam, że wychodzimy na mecz żeby wygrać.

 
Skomentuj artykuł
 
0 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę