Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Siatkówka - PlusLiga

Jastrzębski Węgiel w finale PlusLigi

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla awansowali do finału PlusLigi. W piątym (decydującym) półfinałowym meczu pokonali oni na wyjeździe ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:20, 24:26, 25:21, 20:25, 10:15). Rywalem Jastrzębskiego w drodze po mistrzostwo Polski będzie Skra Bełchatów.

 
Jastrzębski w finale - Siatkówka - PlusLigaEurosport
 

Jastrzębski Węgiel to od kilku sezonów stała przeszkoda dla Kędzierzyna w drodze do finału siatkarskiej ekstraklasy. Również w tym sezonie po przegranej rywalizacji z Jastrzębiem, Zaksa musi zadowolić się walką o brąz. Wtorkowy pojedynek w Kędzierzynie zakończył się - tak jak trzy poprzednie w fazie play-off - po tie-breaku, w którym to goście zachowali więcej sił i zimnej krwi, i wygrali 15:10.

Pierwsza partia to spokojna gra Zaksy, która lepiej przyjmowała i mocno zagrywała, co pozwalało na ustawienie dobrego bloku. Po zagrywkach Kuby Jarosza i zepsutym ataku Igora Judina kędzierzynianie wyszli w tym secie na prowadzenie 14:10 i spokojnie dowieźli tę przewagę do końca pierwszej partii.

Drugi set to od początku do końca wyrównana walka. W porównaniu z pierwszą odsłoną goście wzmocnili zagrywkę i dobrze bronili w polu. Po drugiej przerwie technicznej Zaksa zdobyła dwupunktową przewagę, ale w chwilę później pojedyncze bloki Igora Judina na Jakubie Jaroszu i Patryka Czarnowskiego na Tuomasie Sammelvuo dały punkt przewagi gościom. Końcówka to popis Judina, który nie tylko atakował, ale także obronił zbicie Jarosza, a potem zakończył seta potężnym uderzeniem.

Trzecia odsłona meczu to zupełne odwrócenie sytuacji - to Jastrzębie miało kłopoty z przyjęciem i wyprowadzeniem ataku, a w Kędzierzynie dobrze grał wprowadzony za Tuomasa Sammelvuo, Terence Martin. Kanadyjczyk w końcówce najpierw w parze z Jurijem Gladyrem zablokował Igora Judina, a w ostatniej piłce seta pojedynczym blokiem powstrzymał Pawła Abramowa.

Czwarta partia to znowu skuteczna gra gości, którzy wykorzystywali kontry po podbitych atakach. Po skutecznym zbiciu Judina Jastrzębie prowadziło 21:15. Nadzieję w serca kędzierzyńskich kibiców wlał jeszcze Gladyr, który spektakularnym blokiem powstrzymał atak z 2. linii Benjamina Hardy'ego. Po czasie wziętym przez trenera Roberto Santillego jastrzebianie uporządkowali grę, wygrali seta do 20 i doprowadzili do tie-breaka, w którym Zaksa dotrzymywała im kroku tylko do stanu po 5. Później blok Adama Nowika i Pawła Abramowa powstrzymał bardzo zmęczonego Jakuba Jarosza, którego wkrótce zmienił drugi atakujący, Dominik Witczak. W końcówce jeszcze arcyważną piłkę posłał w aut z krótkiej Wojciech Kaźmierczak, potem Patryk Czarnowski zaserwował asa - i to goście cieszyli się z awansu do finału Plus Ligi.

- Dzisiejszy mecz był podobny do wszystkich pozostałych. Cieszymy się ze zwycięstwa i walczymy o najwyższe trofeum - mówił po meczu kapitan Jastrzębia, Grzegorz Łomacz.

Zdaniem rozgrywającego Kędzierzyna mecze z Jastrzębiem to była piękna seria spotkań - zarówno dla zawodników, jak i dla kibiców. - To były dobre mecze, pełne emocji. Szkoda że nie awansowaliśmy. Mam do siebie pretensje za czwarte spotkanie (przegrane 2:3, przy prowadzeniu 2:0) - bo już wtedy mogliśmy to rozstrzygnąć na swoją korzyść - zaznaczył Michał Masny.

Trener Roberto Santilli po meczu nie krył radości. - Wygraliśmy kolejną w ostatnich dniach wielką bitwę z Zaksą. Gratulacje dla Kędzierzyna za całą serię, bo grali naprawdę bardzo dobrze. Zadecydowały bardzo małe rzeczy, ale tak jest w siatkówce - ocenił.

Santilli zaznaczył, że kluczem do zwycięstwa we wtorkowym meczu - i co za tym idzie w całej rywalizacji o finał - był drugi set wygrany przez Jastrzębie w końcówce. - W tym momencie byłem pewien, że będzie dzisiaj pięć setów. Przed dzisiejszym meczem w naszym zespole lepsza była kondycja psychiczna niż fizyczna, co zresztą było widać na boisku - mówił szkoleniowiec gości.

Trener Zaksy, Krzysztof Stelmach podkreślał dobrą grę swojego zespołu. - Po meczu w szatni mówiłem chłopakom, ze przegraliśmy walkę o finał, ale to nie było tak, że rozjechał nas walec. Daliśmy z siebie to co mogliśmy dać najlepszego - serce i walkę - ocenił Stelmach.

Dodał, że przykro jest kiedy ma się taką dużą szansę na awans. - Ale to jest sport, jedna, dwie akcje decydują o wyniku. Słowa uznania dla moich chłopaków, bo do końca walczyli i to nie przypadek że w tej serii były cztery tie-breaki, bo na boisku spotkały się dwie równorzędne drużyny. Teraz walczymy o brąz. Musimy się pozbierać i odpocząć, ale na pewno będziemy się starali ten brąz wywalczyć - zapowiedział trener Kędzierzyna.

------------------------------------------------------------------

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 3-2 dla Jastrzębskiego Węgla, który awansował do finału.

Zaksa: Michal Masny, Wojciech Kaźmierczak, Jurij Gladyr, Michał Ruciak, Tuomas Sammelvuo, Jakub Jarosz, Marcin Mierzejewski (libero), oraz Terence Martin, Grzegorz Pilarz, Dominik Witczak, Robert Szczerbaniuk.

Jastrzębski Węgiel: Grzegorz Łomacz, Adam Nowik, Patryk Czarnowski, Paweł Abramow, Benjamin Hardy, Igor Judin, Paweł Rusek (libero), oraz Sebastian Pęcherz, Sławomir Master, Pedro Azenha.

 
Skomentuj artykuł
 
1 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 1.
    jerzorekSprawiedliwości stało się zadość - dwa najlepsze kluby w finale, nie było żadnego przypadku. Kibicuję Jaszczymbiu!Opublikowane 27/04/2010 o godz. 23:45
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę