W wywiadzie dla oficjalnej strony PlusLigi zawodnik Skry podkreślił, że fantastyczna seria w meczach z Resovią kiedyś musi się skończyć. Do tej pory rzeszowianie w kilkunastu spotkaniach zdołali urwać rywalom z Bełchatowa zaledwie dwa sety. - Dlatego będziemy bardzo zmobilizowani. Nie możemy myśleć, że skoro w tylu meczach się nie przegrało, to tak będzie i teraz. Wręcz odwrotnie - uważa Gacek.
Dwa ostatnie spotkania w sezonie zasadniczym zakończyły się szybkimi zwycięstwami Skry. By pobić Resovię w trzech setach, bełchatowianie potrzebowali odpowiednio 77 i 76 minut. Kibice w hali Energia, którzy w piątek i sobotę mają stworzyć na trybunach żółtą mozaikę, liczą na powtórkę z rozrywki.
Siatkarze Skry przestrzegają jednak przed nadmiernym optymizmem. - Finał wymaga dodatkowego skupienia i zapomnienia historii. Ja zresztą uważam, że to będą zupełnie inne mecze niż te rozgrywane do tej pory. Tamte nie miały takiej rangi jak walka o złoty medal i mistrzostwo Polski - zauważa Gacek.



Other Agency





















