W piątek gracie o kolejne mistrzostwo Polski. Z Resovią, którą w sezonie zasadniczym dwukrotnie pokonaliście 3:0. Jesteście zdecydowanym faworytem?
Stephane Antiga: To oczywiste. Zajęliśmy pierwsze miejsce w tabeli, graliśmy bardzo dobrze, przegraliśmy tylko dwa spotkania. No i grało się nam wyjątkowo dobrze z Resovią. Ale czekają nas finały, więc czuje się presję, inna jest też motywacja przeciwnika. Trzeba o tym pamiętać, skoncentrować się na każdym punkcie.
Skra wygrywa w Polsce wszystko od kilku lat. Nie znudziło się wam, nie tracicie motywacji?
Jestem tu drugi sezon i tak samo chcę wygrać w tym jak w poprzednim. To samo wiedzę u kolegów. Wszyscy chcą tytułu, tego się od nas wymaga i my sami od siebie tego wymagamy. Widać to było chyba po nas w sezonie zasadniczym.
Myśli pan, że era Skry w polskiej siatkówce może trwać nawet tak długo, jak np. epoka Olympique Lyon we francuskiej piłce, czyli siedem lat?
Mam nadzieję, że potrwa jeszcze co najmniej dwa lata, bo na tyle wiąże mnie kontrakt z klubem. Gramy o to, żeby z roku na rok być lepszymi, żeby coś zrobić w Europie.



Eurosport





















