- Nie stoimy na straconej pozycji, ale musimy podejść do tego meczu z wiarą w zwycięstwo. Nawet jeśli nie uda się wygrać, najważniejsze, żeby nie przegrać do zera - mówi "Przeglądowi Sportowemu" przyjmująca Muszynianki Joanna Mirek.
Jej zespół ma w tym sezonie problem z grą na wyjazdach. Z meczów grupowych z Metalem Galati, Asystelem Novara i Zarieczem Odińcowo mistrzynie Polski przywiozły w sumie raptem dwa wygrane sety. Na szczęście u siebie "Mineralne" spisywały się dużo, dużo lepiej (trzy zwycięstwa po 3:0) dzięki czemu awansowały do I rundy play-off.
Volley Bergamo, podobnie jak Muszynianka, zajął w swojej grupie drugie miejsce. Brązowe medalistki mistrzostw Włoch wygrały cztery spotkania z sześciu, w tym wszyskie trzy rozegrane na swoim parkiecie (3:2 z Universitetem Biełgorod, 3:1 z RC Cannes i 3:0 z ZOK Rijeka).
Oba zespoły już grały ze sobą. Przed rokiem w fazie grupowej był remis. Pierwsze spotkanie we Włoszech zakończyło się dość sensacyjnym zwycięstwem Muszynianki 3:1.
- One myślały, że przyjadą jakieś tam Polki, z którymi łatwo wygrają. Zaskoczyłyśmy je jednak dobrą grą. Teraz nie będzie już tego elementu zaskoczenia - przewiduje Mirek.
Zaskoczyć rywalek nie udało się również w rewanżu. Późniejsze zwyciężczynie rozgrywek przyjechały do Muszyny z mocnym postanowieniem poprawy i wygrały bez straty seta.
Gra zespołu z Bergamo opiera się na reprezentantkach Włoch. Aż 7 zawodniczek tego klubu sięgnęło jesienią po złoto rozgrywanych w Polsce mistrzostw Europy. Kibice powinni doskonale kojarzyć również Christianę Fürst, środkową reprezentacji Niemiec, która w Łodzi przegrała z biało-czerwonymi walkę o brąz.
Eurosport.pl przeprowadzi relację NA ŻYWO z meczu Volley Bergamo - Muszynianka Muszyna. Początek o 20.20. Zapraszamy!



From Official Website





















