- Turniej jest bardzo dobrze zorganizowany, jak światowej klasy impreza. Nasz hotel jest bardzo dobry, a hala jest wprost bajeczna - mówiła Manon Flier eurosport.pl, po wygranym 3:2 meczu z Rosją. Atakująca holenderskiego zespołu była najskuteczniejszą zawodniczką spotkania, a jej determinacji i zaangażowaniu w grę należą się największe słowa uznania.
Flier nakręcała się z każdą udaną akcją, bo polscy kibice swoim dopingiem dodawali jej energii, a piękna siatkarka, jak sama podkreśliła, „zachęcała do jeszcze głośniejszych śpiewów”.
- Chciałam dołączyć do tego przedstawienia i powiedzieć w ten sposób dziękuję. Uczucie jest jeszcze lepsze, gdy możemy uszczęśliwić kibiców, bo o to chodzi w sporcie. Ma być zabawa i pokazywanie najlepszych umiejętności - zachwycała się Manon Flier.
25-letnia Flier jest bardzo pogodną osobą. Znajdzie chwilę, żeby porozmawiać z każdym. Długo pozuje do zdjęć z kibicami, składa autografy i na jej twarzy nie da się zauważyć ani przez moment oznak zniechęcenia czy znużenia. Niektóre zawodniczki pod tym względem bije na głowę.
- Granie tutaj, przed taką publicznością jest czymś niesamowitym. To wspaniałe, że siatkówka jest w Polsce tak popularna. Spotykam się z tym pierwszy raz w życiu. W Holandii ludzie oglądają siatkówkę, ale nie dopingują, niczym na meczu piłki nożnej! - zakończyła Holenderka.
Atakująca reprezentacji Holandii związała się z drużyną Serie A1 Asystelem Novarra. Jej klubową koleżanką od nowego sezonu będzie Anna Podolec.
Holandia będzie rywalem reprezentacji Polski w sobotnim półfinale mistrzostw Europy (godz. 17:00, relacja NA ŻYWO w eurosport.pl). Oba zespoły spotkają się po raz drugi w tych mistrzostwach. W ubiegłą niedzielę „Pomarańczowe” zdeklasowały polskie siatkarki 3:0.



Eurosport






















DO BOJU PO MEDAL !!!
A potem KIBICUJEMY HOLENDERKOM W PODZIĘCE za ..wywalenie,, Rosji !!!Opublikowane 03/10/2009 o godz. 22:51