Siatkówka - Klubowe MŚ w Dausze
05/11/2009 - 17:32Majstersztyk Skry. Brazylijczycy nie mieli szans

Skra Bełchatów w ostatnim grupowym meczu klubowych mistrzostw świata w Dausze pokonała 3:1 Cimed Florianapolis. Mistrzowie Polski wygrali swoją grupę i awansowali do półfinału. Najlepszy zawodnikiem naszego zespołu był Bartosz Kurek, który w czwartym secie wręcz zniszył przeciwników swoimi atakami.
Skra odnosząc w środę drugie zwycięstwo bez straty seta, pokonując najlepszy zespól Azji – irański Payakan Teheran, zapewniła sobie miejsce w najlepszej czwórce turnieju. Ostatni grupowy rywal bełchatowian - brazylijski Cimed Florianapolis, mający w składzie kilku reprezentantów kraju, miał być najtrudniejszym przeciwnikiem naszej drużyny. Jednak mistrzowie Ameryki Południowej w turnieju nie zachwycają. W pierwszym meczu nieoczekiwanie ulegli Paykanowi 1:3, a dzień później niemiłosiernie męczyli się ze słabiutkim katarskim Al-Arabi, zwyciężając ostatecznie 3:1. To stawiało polski zespół w świetle faworytów piątkowej potyczki.
Polsko-brazylijskie starcie było także ważne z innego powodu. Szanse na awans zachowały jeszcze bowiem wszystkie pozostałe ekipy i jeżeli Skra wygrałaby z Brazylijczykami przynajmniej dwa sety, wszystko zależałoby od postawy Payakanu. Matematyczne szanse miała też ekipa Al-Arabi, musiała jednak pokonać drużynę z Teheranu bez straty seta i liczyć na podobny wynik w starciu podopiecznych Jacka Nawrockiego z "Canarinhos".
Brazylijczycy bardzo umiejętnie weszli w mecz. Od początku skutecznie wyłączyli z gry Bartosza Kurka, który jak zaczarowany uderzał prosto w blok Cimedu. Widać było, że bełchatowianie nie mogą się rozkręcić, co skrzętnie wykorzystywali przeciwnicy. Pod koniec pierwszej partii Skra miała szansę na doprowadzenie do remisu, ale kontra polskiej ekipy zakończyła się zablokowanym atakiem Kurka. Końcówka należała do Brazylijczyków, którzy wygrali ostatecznie 25:22.
Drugiego seta od asa serwisowego rozpoczął Marcin Możdżonek. Mistrzowie Polski grali już zupełnie inaczej. Brazylijczycy zaczęli się mylić, a płynność ich akcji zaczęła coraz bardziej słabność. Na drugiej przerwie technicznej Skra prowadziła 16:12 i mogło się wydawać, że set jest już rozstrzygnięty. Jednak Cimed zdobył się jeszcze na zryw i po chwili zrobiło się 16:16. W tym momencie swoją serię rozpoczęli podopieczni Jacka Nawrockiego, którzy do samego końca dominowali na parkiecie. Druga partia zakończyła się pewną wygraną bełchatowian 25:18.
W kolejnych setach Polacy poprawili skuteczność w ataku, co dało efekty. Wygrali dwie ostatnie partie, a kłopoty mieli tylko w ostatniej, ale przy stanie 23:23 zdobyli dwa zwycięskie punkty.
Skład PGE Skry: Daniel Pliński, Bartosz Kurek, Michał Bąkiewicz, Marcin Możdżonek, Miguel Angel Falasca, Stephane Antiga, Piotr Gacek (libero) oraz Mariusz Wlazły i Radosław Wnuk.








Komentarze - Majstersztyk Skry.
Od 1 Do 1 z 1