Lozano rozstawał się z Polską w nie najlepszej atmosferze, ale nikt nie spodziewał się, że Argentyńczyk posunie się do czegoś takiego.
Zdenerwowany czteropunktowym prowadzeniem Polaków Raul Lozano na początku pierwszego seta wziął czas. Kiedy udzielał wskazówek swoim siatkarzom, nad jego głową wyrósł mikrofon - ot, obrazek znany z całego świata. Lozano najpierw uderzył w mikrofon, a potem zaklął do kamery po polsku. Trudno stwierdzić, czy bardziej był rozeźlony na polskich realizatorów, czy na swoich siatkarzy.
- Pozostawimy to bez komentarza. Takie są wytyczne, żeby w czasie przerw te mikrofony wyłapywały, co mówią trenerzy. Tak jest na całym świecie i nikomu to nie przeszkadza - dziwili się komentatorzy Polsatu.
Nikt nie był w stanie wytłumaczyć zachowania szkoleniowca Niemców. Tym bardziej że był to początek meczu i jeszcze wiele mogło się w nim zdarzyć. Zachowanie Lozano doprowadziło do furii polskich kibiców, którzy zamiast dopingować swoich, zaczęli wygwizdywać Niemców. Sytuacja uspokoiła się dopiero w trzecim secie Atmosfera była napięta jak na finale mistrzostw świata, a dla polskie reprezentacji był to mecz o pietruszkę, a co najwyżej o honor.
- Tu chodzi o przewagę psychologiczną. Z Niemcami zmierzymy się w grupie mistrzostw świata i chcemy, żeby zapamiętali porażki z nami - powiedział środkowy reprezentacji Polski Daniel Pliński. Biało-czerwoni już wcześniej stracili szanse awansu do Final Six, ale zapowiadali, że zrobią wszystko, żeby porwać Spodek jak za dawnych lat.
W pierwszym meczu w Katowicach nic jednak nie wyszło z szumnych zapowiedzi. Niemcy zaskoczyli nas żelazną dyscypliną. Grali otwartą siatkówkę, ale przy tym prawie nie można było ich złamać. Momenty zawahania mieli tylko w końcówkach drugiego i czwartego seta, ale na niewiele się to zdało.
Po pięciosetowym boju siatkarze Daniela Castellaniego przegrali 21:25, 25:20, 21:25, 25:23, 11:15. W piątek rewanż.



Imago






















Nie mamy szans na finał MŚ, a według mnie nawet na półfinał.
Z Brazylią i Rosją nie mamy szans na tą chwilę, według mnie z Włochami i Holandią, która się odradza również.Opublikowane 09/07/2010 o godz. 09:54
?Opublikowane 08/07/2010 o godz. 23:24
Ja tu widze 4 setyOpublikowane 08/07/2010 o godz. 23:15