- Jesteśmy gotowi do dużych wyzwań i chcemy zrealizować nasze marzenia - przyznaje prezes Skry Konrad Piechocki.
Dla jego siatkarzy będzie to drugie podejście do wygrania Ligi Mistrzów. Przed dwoma laty - również w Łodzi - Skra zajęła trzecie miejsce. Pierwszym krokiem do upragnionego celu będzie sobotni mecz z Dynamem.
- Doceniamy tego przeciwnika i mamy świadomość, że jest to bardzo silny zespół. W ubiegłym sezonie Dynamo w Lidze Mistrzów przegrało tylko jeden mecz - z nami. Mam wewnętrzne przeświadczenie, że jesteśmy w stanie powtórzyć ten wynik. Grają teraz wprawdzie jeszcze lepiej niż przed rokiem, ale my też jesteśmy mocniejsi. Wykonaliśmy bardzo ciężką pracę, która powinna procentować - uważa Piechocki.
W poprzednim sezonie oba zespoły spotkały się w 1/8 finału. W Moskwie Skra przegrała 2:3, ale w rewanżu odrobiła straty wygrywając 3:1. W porównaniu do tamtych meczów w składzie Dynama zaszła jednak jedna poważna zmiana. To mierzący 201 centymetrów Dante Amaral, jedna z ikon brazylijskiej siatkówki i zarazem jeden z najlepszych przyjmujących na świecie. Wpływ tego siatkarza na grę rosyjskiego zespołu jest trudny do przecenienia.
Jeszcze mocniejszym składem dysponuje Trentino. Wicemistrzowie Włoch zdobyli już w tym sezonie klubowe mistrzostwo świata (w finale ograli Skrę) oraz krajowy puchar. Nie byłoby to możliwe gdyby nie tacy siatkarze jak Brazylijczyk Vissotto, Kubańczyk Juantorena czy Bułgar Matej Kazijski. Grą tego dream teamu - pod nieobecność kontuzjowanego Brazylijczyka Raphaela - kierował będzie Łukasz Żygadło. Cel przed nim i kolegami jest jasny - obronić tytuł.
Najmniej znanym zespołem w gronie finalistów bez wątpienia jest ACH Volley Bled. W fazie grupowej słoweński zespół rywalizował m.in. z Resovią Rzeszów. Wicemistrzowie Polski byli dwukrotnie lepsi, choć u siebie do zwycięstwa potrzebowali tie-breaka. Jak ambitnym są zespołem Dan Lewis (były siatkarz... Skry) i spółka udowodnili w 1/8 finału eliminując słynną Lube Banca Macerata.
- Nie wierzę w to, że mogliby powtórzyć taki wyczyn. Są kopciuszkiem, który musi się jeszcze uczyć. Trentino to za mocny dla nich przeciwnik - mówi Krzysztof Ignaczak, którego Resovia odpadła w ćwierćfinale właśnie z wicemistrzem Włoch.
Wiadomo już, że w weekend pobity zostanie w łódzkiej Arenie rekord frekwencji na meczu Ligi Mistrzów. Poprzedni - 12 100 osób - ustanowiony został właśnie w tej hali podczas meczu Skry z hiszpańskim CAI Teruel. Tym razem, dzięki specjalnie dostawionym trybunom, Arena pomieści aż 13,5 tysiąca kibiców!
Program finałowego turnieju Ligi Mistrzów siatkarzy
sobota:
półfinały PGE Skra - Dynamo Moskwa (g. 15.30)
ACH Bled - Trentino BetClic (18.30)
niedziela:
mecz o 3. miejsce (11.30)
finał (14.30).
Eurosport.pl przeprowadzi relacje NA ŻYWO z meczów Final Four z udziałem Skry. Zapraszamy!
- Także na ten temat



From Official Website





















