Zabiera pan do Łodzi na turniej finałowy Ligi Mistrzów cygaro?
DANIEL CASTELLANI: Oczywiście. Nawet dwa zestawy. Pierwsze cygaro zapalę po ewentualnym zwycięstwie Skry w półfinale nad Dynamem Moskwa, drugie chciałbym odpieczętować po finale.
Gdy był pan trenerem Skry, stało się tradycją, że palił pan cygaro po ważnym zwycięstwie. Będzie okazja do świętowania w niedzielę po meczu finałowym?
Skra jest lepszym i bardziej doświadczonym zespołem niż dwa lata temu. Stać ją na wygranie Final Four. Byłbym jednak szaleńcem, gdybym miał postawić na któryś z zespołów choćby jedno euro. Prognozowanie wyników w turnieju, w którym o wszystkim decyduje jeden mecz, często jedna, dwie piłki, to jak wróżenie z fusów. (...) W Łodzi może wygrać Trento, Skra lub Dynamo. Zaskoczy mnie tylko triumf Bledu.
Pana żona Silvina jest psychologiem, a pan często podkrada jej książki, doszkalając się w tej dziedzinie. Jak tragedia pod Smoleńskiem i przełożenie turnieju finałowego wpłynie na zawodników PGE Skry? Co będzie działo się w ich głowach?
Wydaje mi się, że siatkarze Skry poradzą sobie z tym problemem i pierwszego maja będą równie bardzo skoncentrowani na czekającym ich zadaniu, tak jak byli dziesiątego kwietnia. Ich ostatnie mecze przeciwko Resovii nie były perfekcyjne, nie grali na najwyższym poziomie, ale w Łodzi to będzie już inna drużyna. (...)
W poprzednim sezonie poprowadził pan Skrę do sukcesu nad Dynamem Moskwa. Załóżmy, że nadal jest pan trenerem bełchatowian. Co powiedziałby pan zawodnikom?
Gdy gra się z zespołami z Rosji, pewne zachowania są wymuszone. Przede wszystkim trzeba ograniczyć do minimum błędy w przyjęciu zagrywki. Bo to, że Dynamo będzie bardzo groźne w tym elemencie, nie ulega wątpliwości. Nie należy też atakować z wysokiej piłki, bo można nadziać się na blok. Kluczem do sukcesu może być zróżnicowanie zagrywki - raz trzeba posyłać na ich stronę flota, by za chwilę zaserwować bombę. (...)
Dwa lata temu przed półfinałem Ligi Mistrzów obiecał pan zawodnikom, że jak wygrają spotkanie z Zenitem Kazań, na finał wyjdzie pan w klapkach i garniturze. Co ma zrobić pana następca Jacek Nawrocki, jeśli Skra wyeliminuje Dynamo?
To już on musi wymyślić (śmiech). Tamten pomysł zrodził się spontanicznie. Chodziło o rozładowanie napięcia, wywołanie na twarzach zawodników uśmiechu. To ważna rzecz z punktu widzenia psychologii.
Więcej w "Przeglądzie Sportowym"
- Także na ten temat



Imago





















