Siatkówka - Klubowe MŚ w Dausze
08/11/2009 - 17:54Historyczna szansa niewykorzystana. Tytuł dla Trentino

Szkoda. Tak można powiedzieć po finałowym meczu Klubowych Mistrzostw Świata w Dausze. Mistrzowie Polski z Bełchatowa nie mieli wiele do powiedzenia w spotkaniu z Trentino i przegrali 0:3. Siatkarze Skry mogą być jednak z siebie zadowoleni. Wracają do kraju ze 170 tysiącami dolarów premii.
Mimo finałowej porażki, dwóch graczy mistrza Polski zostało wyróżnionych przez organizatorów. Marcina Możdzonka wybrano najlepiej blokującym mistrzostw, z kolei Bartosza Kurka został najlepiej punktującym zawodnikiem turnieju.
Klubowe Mistrzostwa Świata odbyły się po 17 latach przerwy. Pierwszy raz rozegrano je według nowej formuły. W pierwszej akcji po odbiorze zagrywki atak musiał być wykonany z drugiej linii, a zbijać mógł każdy z zawodników. Później gra toczyła się już zgodnie z dotychczasowymi zasadami.
Mecz bardzo obiecująco rozpoczęli mistrzowie Polski. Na pierwsze dwie przerwy techniczne Skra schodziła prowadząc. Ale końcówka należała jednak do Trentono. Podopieczni Radostina Stoyczeva uporządkowali grę zwłaszcza w przyjęciu i coraz skuteczniej grali w ataku. Dobre przyjęcie pozwoliło rozgrywającemu Trentino, Raphaelowi skutecznie rozrzucać piłki do swoich asów Mateya Kaziyskiego i Visotto.

W dwóch kolejnych setach Skra zupełnie zgasła. Jacek Nawrocki robił, co mógł. Wprowadził rekonwalescenta Mariusza Wlazłego za Stephana Antigę, co spowodowało, że Kurek musiał zająć się przyjęciem. Od tego momentu Miguel Angel Falasca piłki w ataku miał rozdzielać między wspomnianą dwójkę. Ale manewr się nie powiódł. Popularny "Szampon" daleki jest jeszcze od swojej optymalnej formy i często nadziewał się na włoski blok, który działał bez zarzutu.
Mimo, że Skra miała w swych szeregach najlepiej blokującego zawodnika turnieju, to ten element gry w ekipie mistrzów Polski zupełnie nie istniał. Wyblok też nie działał jak powinien i Piotr Gacek nie był w stanie podbijać atomowych ataków Kaziyskiego. To głównie spowodowało, że drugiego i trzeciego seta Skra zdecydowanie przegrała.
Drugie miejsce w Klubowych Mistrzostwach Świata to mimo wszystko spory sukces Skry Bełchatów. Mistrzowie Polski w drodze do finału pokonali brazylijski Cimed Florianapolis i rosyjski Zenit Kazań. A każda z tych drużyn posiadała w swych szeregach wielu reprezentantów kraju.
Jak patrzy się na obecny skład Skry to prezentuję się on bardzo dobrze. A nie zapominajmy jeszcze o dochodzącym do siebie po kontuzji Mariuszu Wlazłym i Michale Winiarskim. Jacek Nawrocki będzie miał nie lada ból głowy przy ustalaniu składu, gdy wszyscy wrócą do zdrowia.
Skra Bełchatów - Trentino Betclic 0:3 (24:26, 18:25, 19:25)
Skra: Pliński Daniel (3 punkty), Kurek Bartosz (23), Falasca Miguel Angel (3), Antiga Stephane (4), Możdżonek Marcin (6), Bąkiewicz Michał (5), Gacek Piotr (libero) oraz Dobrowolski Maciej, Wlazły Mariusz (4), Wnuk Radosław
Trentino: Kaziyski Matey (16), Birarelli Emanuele (5), Juantorena Portunodo Osmany (10), Viera De Oliveira Raphael (2), Visotto Neves Leandro (21), Sala Andrea (4), Bari Andrea (libero) oraz Sokolov Tsvetan, Żygadło Łukasz.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1