Siatkówka - Klubowe MŚ w Dausze
07/11/2009 - 15:49Jeszcze finał i Skra będzie mistrzem ziemi!

Skra Bełchatów pokonała w półfinale klubowych mistrzostw świata Zenit Kazań 3:1. Pierwszoplanową postacią w zespole Jacka Nawrockiego ponownie był Bartosz Kurek. Jego świetna gra podczas katarkiego turnieju przyniosła Skrze już 170 tys. dolarów. W finale do zgarnięcia jest jeszcze kolejnych 80 tys.
"Jeszce tej jesieni, Skierka będzie mistrzem Ziemi" - skandowali przed wyjazdem siatkarzy do stolicy Kataru kibice bełchatowian. Samospełniająca się przepowiednia? Po zwycięstwie nad Zenitem Kazań jeszcze nic nie jest przesądzone, ale do szczęścia pozostało bardzo niewiele. Wystarczy, że jutro zespół Jacka Nawrockiego pokona w wielkim finale włoski Itas Trentino.
Półfinał zaczął się mało obiecująco dla Skry. Mistrzowie Polski wyglądali na nieprzygotowanych na grę w pierwszym składzie Zenita Aleksieja Czeremszina. Rosjanin dość niespodziewanie pojawił się na boisku zamiast słynnego Amerykanina Claytona Stanleya i znakomicie wszedł w mecz. To w dużej części dzięki jego atakom rosyjski zespół wygrał pierwszego seta aż 25:15.
Po takim początku w wykonaniu Skry trudno było być optymistą. A jednak. Zespół Jacka Nawrockiego przypomniał sobie, że przecież w trzech poprzednich meczach przegrał tylko jednego seta i wziął się za odrabianie strat. W drugim secie wysoki poziom gry wciąż utrzymywał Zenit, ale polski zespół umiejętnie się odgryzał. Ciągnącego grę w ataku Bartosza Kurka wspierać zaczął rezerwowy Mariusz Wlazły i w końcówce seta Skrze udało się dogonić rywala. Od stanu 23:23 punkty zdobywali jednak już wyłącznie mistrzowie Polski i wyrównali stan meczu.
Z czasem siatkarze Zenita popełniali coraz więcej błędów, a celował w tym zwłaszcza wspominany już Czeremszin. Rosyjski atakujący sprawiał wrażenie kogoś, komu wyciągnięto wtyczkę z prądu. Ten sam siatkarz, który wcześniej sprawiał Skrze mnóstwo problemów nagle zaczął mylić się w zupełnie niewinnych sytuacjach. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Na 2. przerwie technicznej trzeciego seta zespół Jacka Nawrockiego prowadził różnicą 8 punktów! Później wprawdzie mistrzom Rosji zdarzyła się seria 4 punktów z rzędu, ale na odrobienia strat czasu już im nie wystarczyło.
Zespół Władimira Alekno był na dobrej drodze żeby doprowadzić do tie-breaka. W czwartym secie mistrzowie Rosji przez większość czasu prowadzili; ostatni raz przy stanie 23:22. Wtedy to w ataku pomylił się Czeremszyn, a chwilę potem pierwszą piłkę meczową miała Skra. Mistrzowie Rosji zdołali się wybronić, ale co się odwlecze... Najpierw blok rywali obił Kurek, a decydujący punkt blokiem zdobył Stephane Antiga.
W drugim półfinale wicemistrz Włoch Itas Trentino pokonał mistrza Iranu Payakan 3:0 (25:18, 25:22, 25:19).
Relacj a NA ŻYWO z wielkiego finału w se r wisie eurosport.pl. Początek w niedzielę o 18. Zapraszamy!
-----------------------------------------------
Skra Bełchatów - Zenit Kazań 3:1 (15:25, 25:23, 25:21, 26:24)







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2