Najpierw Skra podejmie w Bełchatowie Dynamo Moskwa. Jedyne, czego można przy okazji tego meczu żałować, to fakt, że nie zostanie on rozegrany w Łódzkim Pałacu Sportu, w którym Skra odbyła większość poprzednich spotkań. Zamiast dopingu 10 tysięcy widzów, bełchatowianie mogą liczyć na wsparcie 3 tysięcznej grupy w hali Energia. Oby jakość tego wsparcia była jednak nie mniejsza.
Przegrana w piewszym meczu 3:2 (w tie-breaku tylko do 13) daje prawo do patrzenia na rewanż ze sporym optymizmem. Początek meczu o godzinie 18:00.
Druga z naszych drużyn – AZS Częstochowa – tydzień temu sprawił prawdziwą sensację ogrywając w Piacenzie drużynę wicemistrza Włoch - Coprą Nord Meccanica. Wygrana mogła być jeszcze bardziej okazała, bo dwa piewsze sety tego spotkania wygrali częstochowanie. Nie ma co jednak narzekać, skoro przed meczem mówiło się raczej o tym, żeby nie przegrać do zera i zachować jakiekolwiek szanse na rewanż w Polsce.
Mecz rozpocznie się o godzinie 20:30.
W kwestii formalne – bo wierzymy, że do takiej sytuacji nie dojdzie i nasze zespoły awansują pewnie – w przypadku remisu w setach z obu meczów (wyjazdowego i rewanżu) o przejściu do następnej rundy rozstrzygać będzie dodatkowy, tzw. „złoty set”.



Imago





















