•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal w Eurosporcie
PŚ w Klingenthal w EurosporcieWe wtorek i środę kwalifikacje i zawody - tylko u nas!
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie. Nie przegap
WTA w Doha
WTA w DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!

Siatkówka - Euro 2009

14/09/2009 - 18:02

Zagumny: To nie jest "Jak oni śpiewają..."


Mistrzowie Europy wylądowali w Polsce. Fiesta trwała przez cały dzień, mimo tego, że polscy siatkarze byli wyczerpani meczami oraz świętowanie triumfu. - Nie jest to jazda figurowa na lodzie, ani "Jak oni śpiewają" - skomentował Paweł Zagumny występ Polaków na turnieju w Turcji

- Jesteśmy zmęczeni, bo potrafimy grać i cieszyć się też - zażartował na początku konferencji prasowej z polskimi siatkarzami Mirosław Przedpełski, prezes PZPS. - Wybaczcie nam nieskładne mówienie. Ja miałem łzy w oczach, kiedy patrzyłem, jak ludzie chcą takiego zwycięstwa. Ci, co zdobyli złoto muszą czuć coś wspaniałego - dodał.

- Przepraszam, że nie mówię po polsku, bo to, co zobaczyłem zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Chciałem coś powiedzieć w waszym języku, ale jeszcze nie potrafię. Starałem się, żeby było po mnie widać tę radość. Podziękowałem już w Izmirze, ale jeszcze raz chciałem podziękować osobom, dzięki którym jestem w reprezentacji. A przede wszystkim zawodnikom, bo potrafili zapomnieć, że to nie jest sport indywidualny, tylko zespołowy. Moi gracze potrafili zastąpić słowo 'ja" słowem "my". Wygrywamy w imieniu całej rodziny siatkarskiej. Pracujemy dla wszystkich. Powtórzę słowa Piotrka Gruszki. Nie docierało do nas, że zdobyliśmy mistrzostwo, ale po takim powitaniu to zrozumieliśmy - podsumował występ reprezentacji selekcjoner Daniel Castellani.

Paweł Zagumny króko skomentował sukces . - Stworzyliśmy znakomity zespół. Powtórzę to dwa razy, bo to był klucz do sukcesu. Nie jest to jazda figurowa na lodzie, ani "Jak oni śpiewają". Ważne, żeby z przodu była trójka, a u rywali trochę mniej - stwierdził Zagumny.

- Mój Głos już znika - słusznie zauważył MVP turnieju Piotr Gruszka, który mówił z coraz większym trudem. - Zwycięstwo rodzi się w sercu i w bólach też, przynajmniej w moim przypadku. Stworzyliśmy zespół i widać to nawet po tym, że Świder do nas przyjechał. Dzięki Świder. Wiara jest i umiejętności też, żeby skakać obie po tym podium - podkreślił.

Na konferencji prasowej pojawił się również Sebastian Świderski, który nie mógł wystąpić w Turcji z powodu kontuzji ścięgna achillesa. - Nie wypada mi przed szereg wychodzić. Oglądało się to ciężko, bo lepiej jest być na boisku i pomagać. Tym razem trafiło na mnie. Jeżeli ta reprezentacja zdobędzie drugie złoto w przyszłym roku (MŚ) to ja mogę poświęcić drugi Achilles - zażartował Świderski.

BOHATERSKIE PRZYWITANIE

Polscy kibice zgotowali iście bohaterskie powitanie polskim siatkarzom. Przecież nieczęsto można podziękować naszym zawodnikom za mistrzostwo Europy w grach zespołowych. Siatkarze postarali się o to i teraz, całkiem zasłużenie, mogą być noszeni na rękach.

Kibice już od najwcześniejszych godzin porannych okupowali lotnisko Okęcie w oczekiwaniu na przylot samoloty z polską reprezentacją. Ich cierpliwość została nagrodzona kilka minut po godzinie 14. Jako pierwsi tłumowi zaprezentowali się trener Daniel Castellani z Danielem Plińskim, którzy wspólnie wnieśli puchar za mistrzostwo Europy. Zaraz po nich z hali przylotów zaczęli wyłaniać się kolejni zawodnicy.

Było gromkie "dziękujemy, dziękujemy!", kibice również nagrodzili Piotra Gruszkę skandując głośno "MVP, MVP!".

- Miałem okazję być witanym na lotnisku po wicemistrzostwie świata, przyszła kolej na mistrzostwo Europy! - powiedział Gruszka

Kolejnym etapem powitania siatkarzy był ich uroczysty przejazd odkrytym piętrowym autobusem ulicami Warszawy, Honorowe miejsce w pojeździe zajęła... wielka żółta gruszka - prezent od Ędwarda Ąckiego.

Koniec trasy zaplanowany był na Placu Defilad. Tam od około godziny 14. przed specjalnie rozstawioną sceną zaczęli gromadzić się kibice. Siatkarze dojechali tam z "lekkim" opóźnieniem. Wtedy feta zaczęła się już na dobre.

Po kolei na scenie pojawiali się kolejni zawodnicy, według numerów z jakimi grali na Euro. W tym gronie zabrakło jednak Krzysztofa Ignaczaka, który musiał udać się do szpitala. Uspokajamy, że powód tej wizyty był jak najbardziej szczęśliwy dla naszego libero. Otóż udał się on na salę porodową, gdzie właśnie rodziła jego żona.

Pod Pałacem Kultury i Nauki podziękowań nie było końca. Zawodnicy na wielkim telebimie mogli sobie jeszcze raz obejrzeć skróty ich wszystkich meczów na mistrzostwach Europy. Było gromkie "Sto lat!", było również tradycyjne "We Are The Champions".

- Teraz to się tak fajnie mówi, że było tak łatwo i przyjemnie, ale nie wiecie ile pracy nas to kosztowało. To, że zrobiliśmy dobrą robotę poczuliśmy, kurczę, dopiero tutaj, jak przyjechaliśmy do Warszawy - mówił spokojnym głosem Gruszka.

Eurosport - Piotr Kwiatkowski, Mateusz Kalina
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Siatkówka - Euro 2009

"Grucha" prywatnie - SIATKÓWKA - Euro 2009

Siatkówka - Euro 2009 - "Grucha" prywatnie: relaksuje mnie sprzątanie

Po zdobyciu mistrzostwa Europy i tytułu najlepszego siatkarz turnieju w Turcji telefon Piotra Gruszki dosłownie się urywa.

Milion dla siatkarzy - SIATKÓWKA - Euro 2009

Siatkówka - Euro 2009 - Dodatkowy milion dla siatkarzy

Władze Polkomtela SA - głównego sponsora siatkówki w Polsce, zdecydowały się przeznaczyć dodatkowy milion złotych na premie dla zawodników.

Bąkiewicz: Warto żyć dla.. - SIATKÓWKA - Euro 2009

Siatkówka - Euro 2009 - Bąkiewicz: Dla takich chwil - warto żyć!

- Jesteśmy przede wszystkim bardzo zadowoleni, że stworzyliśmy fajną, dobrze rozumiejącą się grupę - powiedział Michał Bąkiewicz.

Powitanie siatkarzy - SIATKÓWKA - Euro 2009

Siatkówka - Euro 2009 - Zagumny: To nie jest "Jak oni śpiewają..."

- Nie jest to jazda figurowa na lodzie, ani "Jak oni śpiewają" - skomentował Paweł Zagumny występ Polaków na turnieju w Turcji