Pierwszą partię częstochowianie wyraźnie oddali rywalom, którzy szybko prowadził 6-2. AZS zdołał dogonić rywali dopiero przy 11-11 i utrzymywać wyrównany rezultat stanu do 19-18 dla Trentino. Od tego momentu częstochowianie kompletnie stanęli i zostali całkowicie zablokowani na siatce przegrywając seta do 19. W tym momencie było już wiadomo, że do końca spotkania AZS nie może upuścić choćby jednej partii i liczyć na awans po „złotym secie”.
Druga odsłona pojedynku była popisem grającego dla Trentino Michała Winiarskiego. Od stanu 16:14 dla włoskiego zespołu, polski siatkarz nie zszedł z zagrywki do końca seta! Trentino wygrało tę partię do 14 i ostatecznie pogrzebało szanse częstochowian na wejście do Final Four.
Siatkarze AZS-u próbowali mobilizować się na samym początku ostatniego seta, żeby godnie pożegnać się z Ligą Mistrzów. Wyraźnie podłamani jednak stylem, w jakim przegrali drugą partię szybko zrezygnowali. Pierwsze i ostatnie prowadzenie w secie (2:1) zamieniło się w 4:2 dla Trentino. Potem było już tylko gorzej i gorzej. Włoska drużyna seryjnie zdobywała punkty, co z rzadka było przerywane skromnymi zdobyczami częstochowian. W końcówce we włoskiej drużynie pojawił się jeszcze na parkiecie Łukasz Żygadło. AZS przegrał seta do 12, a mecz do zera.
Jutro o Final Four zagra ostania już polska drużyna w europejskich pucharach. Skra Bełchatów wyjedzie na mecz z Iskrą Odincowo bronić minimalnej zaliczki z pierwszego meczu wygranego 3:2. Początek spotkania o godzinie 17:00.
Itas Diatec Trentino - Domex Tytan AZS Częstochowa
3:0 (25:19, 25:14, 25:12)
pierwszy mecz: 3:1 dla Trentino



Other Agency





















