- Postanowiłem zakończyć karierę trenera. Naprawdę spojrzałem w lustro, powiedziałem sobie: "było fajnie, ale mogło i powinno być lepiej". Dotarło to do mnie dopiero teraz. Przepracowałem ponad czterdziestkę. Wystarczy. Są trenerzy, moi rówieśnicy, którzy mówią, że dają radę. Gówno prawda. W moim wieku można jeszcze uczyć siatkówki, ale nie da się od rana do nocy. Nie wypaliłem się, ale nastąpiło zmęczenie materiału - tłumaczy Andrzej Niemczyk.
Trener "Złotek" mówi, że najbardziej żałuje braku medalu mistrzostw świata i tego, że nie udało mu się pojechać na igrzyska, choć jak sam mówi dwa razy stanął przed szansą.
Niemczyk o alkoholu
- Prawda o moim problemie alkoholowym jest taka, że wiele osób nie zużyło do kąpieli tyle wody, ile ja wypiłem Whisky. Ale czy ktoś widział mnie pijanego? Nie mam problemu z alkoholem. Na odwyku nigdy nie byłem.
O swoich trzech żonach
Pierwsze małżeństwo to niewypał, nie powinno było w ogóle do niego dojść. Drugi raz ożeniłem się za kasę, żeby zdobyć paszport. Z trzecią żoną Niemką do dziś mam dobre stosunki, myśleliśmy nawet, żeby do siebie wrócić.
O romansach z zawodniczkami
Nigdy. Raz byłem oficjalnie ze swoją siatkarką, ale cały zespół o tym wiedział.



Imago





















