Saneczkarstwo - Vancouver 2010
20/02/2010 - 14:52Pochowano zmarłego saneczkarza

W sobotę w mieście Bakurini odbył się pogrzeb gruzińskiego saneczkarza, Nodara Kumaritaszwiliego. - On poświęcił życie dla Gruzji i dla tego sportu - powiedział ojciec tragicznie zmarłego zawodnika, Nodar.
Tysiące osób pojawiło się na ceremonii pogrzebowej Nodara Kumaritaszwiliego, którego pochowano w mieście Bakurani. Ciało zmarłego saneczkarza owinięte było w gruzińską flagę, a trumnę wystawiono w lokalnym kościele. Później przeniesiono go na cmentarz. W ostatniej drodze Kumaritaszwiliemu towarzyszył, oprócz rodziny i przyjaciół m.in. prezydent Gruzji, Michaił Saakaszwili.
- On poświęcił życie dla Gruzji i dla tego sportu - powiedział ojciec Nodara, David.
Po raz kolejny nie zabrakło także rozmów na temat bezpieczeństwa toru saneczkarskiego w Whistler. Jak twierdzi wujek i trener zmarłego zawodnika, Felix, wielki błąd popełnili organizatorzy, którzy mieli przebudować obiekt, ale nie posłuchali opinii ekspertów.
- Właśnie na tym zakręcie postawili słup podtrzymujący konstrukcję dachu i pomimo tego, że wielokrotnie ostrzegano organizatorów i przypominano by zrobili z tym porządek, nie zareagowali - powiedział.
Już w ubiegłym roku były saneczkarz Werner Hoeger na łamach "New York Times" powiedział, że trzeba przebudować tor w Whistler, gdyż jest zbyt niebezpieczny. Nawet organizatorzy igrzysk nie spodziewali się, że olimpijska trasa będzie tak szybka, ale nie wprowadzono żadnych zmian.
Międzynarodowa Federacja Saneczkarska w czwartek ma jeszcze raz przeanalizować wszystkie przyczyny tragicznego wypadku, do którego doszło kilka godzin przed ceremonią otwarcia igrzysk w Vancouver. Opinia zostanie wydana z końcem marca.











You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0