Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 10:28 TENIS
    TENIS: Gem, set i Mats
  • 07:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Rugby

W porównaniu z rugby, drużyna Smudy to pikuś

Wielu kibiców ma za złe trenerowi Franciszkowi Smudzie, że powołuje do reprezentacji zawodników, którzy nie potrafią praktycznie mówić po polsku. Gdy jednak spojrzymy na drużynę narodową rugby, to dopiero wtedy można złapać się za głowę.

 
Wieża Babel w rugby - RugbyFrom Official Website
 

Międzynarodowe przepisy rugby są bardzo liberalne. W reprezentacji mogą grać nie tylko zawodnicy, którzy wcześniej występowali w kadrach juniorskich innego kraju, ale także ci, którzy przebywają w danym państwie, co najmniej przez trzy lata. Światowa federacja nie wymaga także zmiany obywatelstwa, tylko każe potwierdzić polskość rodziców lub dziadków.

W drużynie Smudy mamy w tej chwili dwóch zawodników, którzy wyemigrowali z rodzinami do Niemiec, jako mali chłopcy. Chodzi oczywiście o Adama Matuszczyka i Eugena Polanskiego. Z tym pierwszym po polsku można spokojnie porozmawiać, z tym drugim nie jest to takie łatwe, ale możliwe. Polanski występował w młodzieżowych reprezentacjach Niemiec. Oboje mają jednak polskich rodziców.

Wieża Babel w rugby - Rugby W zespole jest też dwóch piłkarzy francuskich pochodzenia polskiego, a więc Ludovic Obraniak i Damien Perquis. Oni polskie obywatelstwo zawdzięczają tylko i wyłącznie dziadkom. W naszym kraju bywali wcześniej bardzo rzadko i po polsku praktycznie nie mówią. Dlatego też mają coraz większe problemy w reprezentacji. Są skryci i wstydzą mówić się w naszym ojczystym języku.

To jednak nic w porównaniu z tym, co dzieje się w reprezentacji rugby, którą prowadzi Tomasz Putra, brat byłego wicemarszałka Sejmu Krzysztofa, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Selekcjoner od wielu lat mieszka we Francji, grał w tym kraju i znakomicie mówi po francusku. To on był pomysłodawcą zbierania zawodników, którzy grają we ligach nad Loarą i mają jakiekolwiek korzenie polskie.

W sobotę Polacy osiągnęli bardzo ważny remis w Kiszyniowie, gdzie zremisowali z Mołdawią 17:17. To był szósty mecz w Pucharze Narodów Europy. Sytuacja w tabeli nie zmieniła się. Prowadzi Belgia z dorobkiem 23 punktów, za nią Mołdawia i Polska, które mają po 20 "oczek".

19 listopada nasza drużyna w Gdańsku zmierzy się z Niemcami. O ile, w Kiszyniowie wystąpili tylko rodowici Polacy, o tyle teraz zespół Putry zagra w zdecydowanie zmienionym składzie. Do drużyny dołączy bowiem kilku doświadczonych i bardzo dobrych zawodników. Na pozycję łącznika młyna powraca Cedric Vaissiere, na środku ataku pojawi się Romuald Berthe, a pozycję obrońcy ponownie zajmie David Chartier.

Oczywiście wszyscy przyjadą z Francji. Po polsku nie mówi Vaissiere, którego dziadek wyjechał pracować w kopalni na południu Francji, Berthe i Chartier też nie mówią po polsku. Podobnie jak Etienne Zyk z Sain-Etienne Case Rugby oraz Jean Bouthe z Bayonne. W zespole jest również Francuz Eric Piórkowski z klubu Castres. Jego mama jest Polką, a sam zawodnik w naszym języku mówi.

W kadrze jest także Tom Jankowski z angielskiego Ampthill RUFC. 22-letni wiązacz młyna ma dziadka z naszego kraju. Nie włada polskim.

Dwaj zawodnicy w drużynie narodowej zostali jej członkami, bo występowali w Polsce przez co najmniej trzy lata. To były najlepszy gracz Ekstraklasy Merab Gabunia z Gruzji i Jurij Buchało z Ukrainy. Obaj występowali w juniorskich reprezentacjach swoich prawdziwych ojczyzn.

Łącznie zatem w drużynie narodowej rugby mamy w tej chwili sześciu Francuzów, Anglika, Gruzina i Ukrainica. Wcześniej w zespole narodowym grało jeszcze kilku rugbistów z Francji. Na razie pozostają w rezerwie.

W 27-osobowej kadrze na spotkanie z Niemcami jest dziewięciu obcokrajowców, a w naszym języku nie mówi sześciu z nich. To nie przeszkadza jednak w osiąganiu dobrych wyników. "Biało-czerwoni" nie przegrali od ponad roku.

Wieża Babel w rugby - Rugby Powołani na mecz z Niemcami (19 listopada w Gdańsku):

Młyn: Grzegorz Janiec (Lechia Gdańsk), Rafał WItoszynski (Lechia Gdańsk), Eric Piórkowski (Castres), Adrian Chrósciel (Budowlani Lublin), Jean Bouthe (Bayonne), Kamil Bobryk (Eperney), Merab Gabunia (Budowlani Łódź), Michał Kruzycki (Bobigny),Tomasz Hebda (Posnania Poznań), Paweł Najdek (Posnania Poznań), Stanisław Niedźwiecki (Budowlani Lublin), Kacper Ławski (Macon), Etienne Zyk (Sain-Etienne Case Rugby), Tom Jankowski (Ampthill RUFC).

Atak: Łukasz Szostek (Arka Gdynia), Cedric Vaissiere (Albi), Jurij Buchało (Lechia Gdańsk), Tomasz Stępień (Budowlani Łódź), Romuald Berthe (Bobigny), Wojciech Łukasiewicz (AZS AWF Warszawa), Tomasz Gasik (Orkan Sochaczew), David Chartier (Bayonne), Piotr Psuj (Budowlani Lublin), Krzysztof Hotowski (Nevers).

Rezerwowi: Wojciech Piotrowicz, Łukasz Żórawski, Emil Kowalewski, Paweł Dąbrowski. 

 
Skomentuj artykuł
 
8 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 8.
    Reinevan"Oboje mają jednak polskich rodziców." Autor sugeruje, że jeden z dwójki Matuszczyk, Polański to kobieta :D Cóż to się porobiło na świecie...Opublikowane 14/11/2011 o godz. 23:56
     
     
     
  • 7.
    marvandiPolanski w języku polskim mówi bardzo dobrze. Lepiej, niż Poldi, a to już powinno wystarczyć. Po prostu trochę posługuje się gwarą. A my trzymamy kciuki za mecz z Niemcami.Opublikowane 14/11/2011 o godz. 22:49
     
     
     
  • 6.
    herbiRugby jest super. Mam nadzieję, że będą jakieś mecze kadry w stolicy. Rewelacyjna gra, no i kadra ostatnio fajnie się spisuje.Opublikowane 14/11/2011 o godz. 22:37
     
     
     
  • 5.
    jagvetRugby to super sprawa, chciałbym zobaczyć kiedyś naszych w RWC. Marzenie chyba bardziej nierealne jak awans do ćwierćfinału Euro...Opublikowane 14/11/2011 o godz. 22:25
     
     
     
  • 4.
    rugbistarugby w Polsce zdecydowanie idzie do przodu , niestety mamy słabą lige dlatego sprowadzani są zawodnicy z zagranicy ale są również polscy gracze którzy mają możliwości lecz ich możliwości są ograniczone , gdybyśmy mieli wieksze wsparcie finansowe napewno byłoby lepiejOpublikowane 14/11/2011 o godz. 22:15
     
     
     
  • 3.
    sosa811nie ma czegoś takiego jak język śląski, jest to gwara języka polskiegoOpublikowane 14/11/2011 o godz. 22:11
     
     
     
  • 2.
    maly619Może dla autora język śląski (bo takim posługuje się Polański), to nie jest już Polski. Czyżby PiSowiec i kolejne zdanie o "ukrytej opcji niemieckiej" :POpublikowane 14/11/2011 o godz. 22:04
     
     
     
  • 1.
    ŁukaszŁukaszCo za głupoty pisze autor tego tekstu ! Polański potrafi mówić po polsku ! Nie jest może biegły w naszym języku, ale bez problemu porozumiewa się z innymi zawodnikami reprezentacji. Nawet po nieudanym strzale w meczu z Włochami widać jak pod nosem mówi: "Ku.... m...." :)Opublikowane 14/11/2011 o godz. 21:55
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę