W pierwszym meczu Polacy także wygrali w zeszłym roku w listopadzie z Niemcami na wyjeździe 22:17. W tamtym spotkaniu 17 punktów zdobył David Chartier, który w rewanżu również był najskuteczniejszym zawodnikiem w ekipie trenera Tomasza Putry.
Gospodarze w fatalnym stylu, podobnie zresztą jak rok temu, rozpoczęli ten mecz. Rywale szybko objęli prowadzenie 8:0 i dopiero w 26. minucie po przyłożeniu Chartiera był remis 8:8. Do przerwy punkty zdobywali już tylko biało-czerwoni, a pierwszą połowę zakończyło przyłożenie Krzysztofa Hotowskiego, po którym podwyższył Chartier.
Sześć minut po wznowieniu gry Polacy podwyższyli swój dorobek o siedem punktów. Pięć z przyłożenia zaliczył Wojciech Łukasiewicz, a dwa z podwyższenia niezawodny Chartier. Swoją doskonałą grę ten obrońca zwieńczył jeszcze przyłożeniem oraz podwyższeniem i tym samym ustalił wynik spotkania.
Był to ostatni mecz w tych rozgrywkach biało-czerwonych przed własną publicznością. Dwa pozostałe spotkania Polacy rozegrają na wyjeździe dopiero w kwietniu przyszłego roku - najpierw zmierzą się z prowadzącą Belgią, a na zakończenie z ostatnią w tabeli Holandią.
Punkty dla Polski: David Chartier 24, Krzysztof Hotowski 5 i Wojciech Łukasiewicz 5.
PAP

























