W drodze do finału Polacy pokonali trzy dni wcześniej Litwę 48:3, a ekipa z Mołdawii odprawiła Ukrainę 11:3.
Choć selekcjoner Krzysztof Folc nieco obawiał się spotkania finałowego, to już po kilku minutach mógł spokojnie obserwować przebieg wydarzeń na boisku.Licznie zgromadzeni kibice mogli podziwiać wspaniałą i bardzo rozważną grę polskiego zespołu. Drużyna znakomicie realizowała wszystkie założenia taktyczne. Młodzi zawodnicy wykonali aż dziesięć przyłożeń, a resztę punktów zdobyli z kopnięć.
- Nie spodziewaliśmy się takiego pogromu, choć już pierwsze dziesięć minut pokazało naszą wyraźną przewagę. Mołdawianie rozpoczęli kopem, a my ruszyliśmy do przodu i po jakimś czasie na koncie mieliśmy już trzy przyłożenia, a rywale praktycznie nie dotknęli w tym czasie piłki. Oni spuścili głowy, a my aż do przerwy regularnie zdobywaliśmy kolejne punkty - powiedział w rozmowie z serwisem RugbyPolska.pl Krzysztof Folc.
W naszej drużynie jest aż 13 zawodników, którzy w tym zespole będą mogli grać jeszcze w przyszłym roku. Przyszłość polskiego rugby wydaje się bardzo ciekawa. Wielkim talentem jest zawodnik Posnanii Mateusz Adamski. 20-letni łącznik ataku zdobył aż 30 punktów.
Rugbiści odebrali złote medale z rąk prezydenta europejskiej federacji FIRA, Jean-Cloude Baque, który bardzo pochwalił naszą reprezentację.
Polska - Mołdawia 70:5 (49:0)
Polska: Mateusz Adamski 30, Kamil Wydrzyński 10, Piotr Zeszutek 10, Grzegorz Muszyński 5, Adam Kozłowski 5, Marek Przychocki 5, Craig Bachurzewski 5.
Mołdawia: Georgij Gajion 5.
- Także na ten temat



facebook






















rugby to najbardziej męski, zespołowy sport świata. gdzie ważne są takie wartości jak szacunek i honor. uwielbiam komentarze ograniczonych ignorantów.Opublikowane 19/11/2011 o godz. 09:02
Nie mają zdolnej młodzieży?Opublikowane 18/11/2011 o godz. 21:31