Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 09:31 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  • 07:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
  • REDAKCYJNY
 
W obronie Tour de Pologne
09/08/2011 - 11:21

W obronie Tour de Pologne

Za mało gór, za dużo rund po miastach i zdecydowanie zbyt wiele reklam - taki krytyczny obraz Tour de Pologne wyłaniał się z Waszych komentarzy na stronie eurosport.pl. OK, każdy ma prawo do własnego zdania. Nikomu nie będziemy na siłę wmawiać, że TdP jest super. Warto jednak pamiętać, że...


... albo będziemy mieć taki wyścig cyklu World Tour, albo nie będziemy mieć żadnego.


Wyjaśniamy po kolei.


Góry: Czy można w Polsce zrobić trudniejsze górskie etapy z metą na dłuższych wzniesieniach? Pewnie można, ale w TdP prędko takiego nie zobaczymy. Po pierwsze, ktoś musiałby wyremontować drogi (np. Przełęcz Karkonoska). Po drugie, na potencjalnej mecie muszą być warunki do rozłożenia scenografii.


Największym koszmarem logistycznym Lang Teamu była zeszłoroczna meta na Równicy, gdzie wyścig się rozstrzygnął (wygrał Daniel Martin). Byliśmy, widzieliśmy - to był majstersztyk. Dwadzieścia tirów scenografii upchanych na ciasnym szczycie. Setki samochodów (w tym wspomniane tiry) zaparkowane na zboczach góry. Na Równicy się udało, ale wiele wzniesień odpada właśnie ze względu na brak miejsca.


Po trzecie (i najważniejsze), za metę na wzniesieniu ktoś musi zapłacić (jak za każdą inną metę i start w TdP). W Bukowinie na przykład płaci hotel z basenami termalnymi, robiąc sobie w ten sposób reklamę. Bez tych pieniędzy wyścig przestanie na siebie zarabiać, bo nie jest jeszcze tak dochodowy jak wielkie toury. W ten sposób przechodzimy do...


Rund po miastach: Są konieczne, bo organizator bierze od miast pieniądze, w zamian oferując czas antenowy i atrakcję dla mieszkańców. Bez tych pieniędzy nie można zorganizować wyścigu rangi World Tour, więc wracamy do punktu wyjścia. Albo wyścig z rundami, albo żaden.


Tom Boonen powiedział nam w trakcie wyścigu, że rundy są przyszłością kolarstwa i Polska przeciera tu szlaki. Słynny Belg zauważył też pozytywne strony takich etapów. Kręcąc się po mieście kolarze muszą być bardziej aktywni, bo są pod ciągłą obserwacją. Na etapach przelotowych z punktu A do punktu B, gdy od peletonu oderwie się ucieczka, grupa zaczyna pedałować jak na wyciecze krajoznawczej.


Reklamy: Przyznajemy, że w tym roku marketingowcy trochę się rozpędzili. Gdy w decydującym momencie wyścigu Martin atakował na podjeździe do Gliczarowa, zasłaniały go flagi trzymane przez jeźdźców na koniach. To była przesada, ale liczne reklamy są tak samo konieczne jak rundy. Dopinają budżet wyścigu i pozwalają na rozwój (chociażby na opłacenie spotów emitowanych w Eurosporcie w czasie Wielkiej Pętli).


Podsumowanie: Tour de Pologne nigdy nie będzie jak Tour de France, więc trzeba się nastawić na inny sposób rozstrzygnięcia wyścigu. Na przykład na zwycięstwo pół-sprintera Petera Sagana. Nam osobiście nie przeszkodziło to w emocjonowaniu się każdym etapem.


Na koniec przytoczymy hasło "cudze chwalicie, swego nie znacie". Symboliczna była scena, jak dyrektorzy, mechanicy i masażyści ekip Pro Tour, którzy tysiące wyścigów już widzieli, malowniczą metę w Zakopanem filmowali z okien samochodów na pamiątkę (wypatrzyliśmy tych z BMC, Vacansoleil i Garmina). Mało tego, w Krakowie swojego iPhona wyciągnął nawet Tony Rominger, który kręcił najsłynniejszy (i chyba najpiękniejszy) rynek w naszym kraju, oddany na cały dzień we władanie kolarzom. Start pod kościołem Mariackim, Wawelem i Sukiennicami zdecydowanie napawał nas narodową dumą.


Morał z całej tej historii jest taki, że choć Tour de Pologne nie jest idealny, to może warto docenić nasz własny wyścig World Tour, zamiast tylko szukać dziur w całym? Ale na siłę nikogo przekonywać nie będziemy.


Maciej Stolarczyk

Skomentuj artykuł
 
84 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 84.
    Xaviu78a nie można wyjechać na słowacje? Tam są większe góry...Opublikowane 19/05/2012 o godz. 21:01
     
     
     
  • 83.
    tomciooMK74 bardzo mi sie podoba twoja koncepcja trasy po slasku cieszynskim oraz okolice bielska. mieszkam w BB i tu sa setki tras godnych polecenia TdP. marzy mi sie finish na gorze zar, z przejazdem przez salomopol i przelecz przegibek, ochodzita tez tu mozna wstawic i etap bardzo ciekawy!! drogi w dobrym stanie, logistycznie miejsce dla tirow na zarze jest i kolejka dla kibicow, a na przel;eczach beda tlumy jak co roku na kubalonce!Opublikowane 21/09/2011 o godz. 11:40
     
     
     
  • 82.
    krajoznawcaMoże autor artykułu by się łaskawie ustosunkował do poniższych wypowiedzi ?! 17 dni to chyba wystarczający czas do namysłu...Opublikowane 26/08/2011 o godz. 15:36
     
     
     
  • 81.
    mk74PS notabene polecam kupić mapę powiat Cieszyński i przejechać się w wakacje n.p. szlakiem rowerowowym ze Strumienia do Cieszyna, właśnie przez Dębowiec, Kończyce, Hażlach, Zamarski - widoki, zabytki i dobrej jakosci, wąskie, boczne drogi. Można wystartować też z Zebrzydowic, można też (oprócz tego) pojechać przez czeską Karwinę. Powiaty cieszyński jest idealny dla amatroów kolarstwa zarówno tych lubiacych małe podjazdy jak i konkretne w Beskidach.Opublikowane 21/08/2011 o godz. 09:49
     
     
     
  • 80.
    mk74Ja mam pomysły na trasy w woj. śląskim: 1. Dąbrowa-Częstochowa przez Ogrodzieniec, Bobolice, Mirów, Olsztyn k. Częstochowy (zamki), meta pod Jasną górą; 2. Katowice-Gliwice przez Żory, potem w kierunku zachodnim, wzdłuż Odry i Olzy (pow. wodzisławski) czyli w pobliżu polderów przeciwpowodziowych, które wyglądają jak Mazury z wałów przeciwpowodziowych, Łaziska (kościół drewniany z XVI w.), Turza Śl., Rybnik (rynek), Rudy (klasztor cystersów) i Gliwice ul. Wolności meta (blisko rynku) - Gliwice mają ładniejszą starówkę niz Katowica, mają rynek, ratusz i zamek). 3. do cieszyna przez Pszczynę (ryOpublikowane 21/08/2011 o godz. 09:44
     
     
     
  • 79.
    michal.seTakie gorące tematy jak ten powinny być gdzieś wyżej na stronie eurosport.pl, wyróżnione, bardziej widoczne - segregowane nie tylko według tych najnowszych, ale też najaktywniejszych, często komentowanych - zawsze to większa nadzieja że może do kogoś kompetentnego nasz głos trafiOpublikowane 20/08/2011 o godz. 23:12
     
     
     
  • 78.
    as1606A ja bym chciał taki TdP: 3 etapy płaskie dla sprinterów (nie kryteria uliczne, tylko uczciwe płaskie etapy, na upartego z 1-2 rundami na końcu) 2-3 etapy "po polskich górach" (tylko nie po rundzie!!!) - czyli de facto zaledwie pagórkowate, ale potrafiące "zrobić" generalkę 1 etap ind na czas na koniec. Wyścig wygrywa czasowiec, który nie da się urwać w górach, albo w miarę dobry góral, który nie da się urwać na czas. Podobnie wyglądał TdP jeszcze parę lat temu i był o niebo fajniejszy do oglądania, niż obecnie.

    Nie ma gór? Są, i wystarczy ich, żeby nie jeździć w kółko 10 razy tego sameg
    Opublikowane 17/08/2011 o godz. 01:53
     
     
     
  • 77.
    mk74Jakieś 10-15 lat temu remontowano drogi w okolicach Śnieżki, n.p. na Równi pod Śnieżką, do szosówek się nie nadają, bo są wykonane z otoczaków w betonie. Jeśli ktos chce jeździć po górach szosówką to proponuję nie w Karkonoszach, ale obok, w Rudawach, to są znacznie niższe góry, ale bardzo ciekawe i jest sporo dróg, również obok unikatowych miejsc jak n.p. Skalny Most. Lepszym jednak rozwiązaniem wszędzie w górach jest rower górski lub, na wyznaczonych trasach, treking.Opublikowane 16/08/2011 o godz. 11:37
     
     
     
  • 76.
    michal.se@ mk74
    "Droga nie ułatwia życia piechurom, od asfaltu nogi bolą" - jasne, zawsze mnie zastanawiało dlaczego chodniki nie są usypane z piachu i kamieni, tylko jakiś asfalt, płyty betonowe, albo kostka brukowa po których chodzić się nie da

    "Kto wchodzi na Śnieżkę drogą? Nikt. Przecina się ją tylko kilka razy." - tym bardziej, komu miałby w takim miejscu (powtarzam - na przykład w takim) przeszkadzać pasek ładnie wkomponowanego, użytecznego asfaltu?!

    "nie ma w kraju kasy na bardzo potrzebne drogi to jaki sens jest budować takie "dla amatorów kolarstwa"?" - Fakt, dlatego napisałem że potrzebne
    Opublikowane 15/08/2011 o godz. 16:46
     
     
     
  • 75.
    mk74a co do trasy to nawet w tych rejonach, w których wyścig był w tym roku można zrobić ciekawsze rzeczy niż rundy w Katowicach. No jeśli już na Ślasku - są małe miasta z rynkami (Mikołów, Żory, Pszczyna itd.), jest duzo wody (Dolina Górnej Wisły w Pszczyńskim i Cieszyńskim - stawy hodowlane; są poldery nad Odrą i Olzą, które też wyglądają ciekawie, jest Wisła, Odra, stawy cysterskie itd. Jest kilka pałaców, w pobliskiej Jurze są zamki, jest klasztor w Rudach, są zabytki techniki.Opublikowane 15/08/2011 o godz. 14:14
     
     
     
  • 74.
    mk74"która może potem np. służyć kolarzom amatorom czy ułatwiać życie piechurom " Droga nie ułatwia życia piechurom, od asfaltu nogi bolą. Kto wchodzi na Śnieżkę drogą? Nikt. Przecina się ją tylko kilka razy. Poza tym nie ma w kraju kasy na bardzo potrzebne drogi to jaki sens jest budować takie "dla amatorów kolarstwa"?Opublikowane 15/08/2011 o godz. 14:08
     
     
     
  • 73.
    michal.se...==> (c.d) Z pewnością nie jest też tak że "szukamy dziury w całym" jak sugeruje autor artykułu, tylko czujemy potrzebę bądź obowiązek (może nawet patriotyczny obowiązek - jakkolwiek pompatycznie to zabrzmi), przynajmniej ja tak czuję, zwrócenia uwagi na to co boli najbardziej w ogólnym odbiorze Tour'u, co kłuje w oczy i uszy (to ostatnie na szczęście nie dotyczy Eurosportu;) Jeśli coś jest takie jak ma być to ktoś to pochwali, ale nie będzie się specjanlie nad tym rozwodził. Niech nawet autor artykułu nie przyznaje się do tego, jeśli nie zauważył w komentarzach podczas TdP również bardzo wOpublikowane 14/08/2011 o godz. 17:21
     
     
     
  • 72.
    michal.sePrzede wszystkim bardzo miło wiedzieć że liczycie się z naszym zdaniem - zdaniem kibiców kolarstwa i kibiców Eurosportu. Macie tu duży plus. Kibicuję (zapewne jak większość tu obecnych) obu firmom - Tour de Pologne oraz Eurosportowi - żeby dostarczały jak najwięcej pozytywnych wrażeń, z jakością, klasą i profesjonalizmem (dla mnie wzorcem są eurosportowe relacje z Tour de France, a dlaczego ostatnio widzę w TdP bardziej firmę niż wydarzenie sportowe - o tym później).

    Autor powyższego artykułu ("W obronie Tour de Pologne") musi zrozumieć irytację niektórych osób tutaj w komentarzach, ponieważ
    Opublikowane 14/08/2011 o godz. 17:18
     
     
     
  • 71.
    krajoznawcaW Jurze jest tyle zamków,zameczków,wąwozów,zjazdów i podjazdów - że możnaby spokojnie tam zorganizować CAŁY wyscig.Na pewno byłby ciekawszy niż tegoroczny TdP.A jaka promocja Polski ! Jako Polak pękałbym z dumy widząc takie obrazki z Polski na Eurosporcie.Napisałem to samo pod artykułem o zamku w Bobolicach (też Jura) na interia.pl. ale kogo z Langteamu obchodzi nasze zdanie.....Opublikowane 13/08/2011 o godz. 21:21
     
     
     
  • 70.
    mk74na TdF by się pojawił - tak miało być.Opublikowane 13/08/2011 o godz. 19:53
     
     
     
  • 69.
    mk74Można by się też zapytać p. Langa dlaczego n.p. jeśli jest trasa z Częstochowy do Dąbrowy, a blisko niej jest zamek w Ogrodzieńcu, jeden z najładniejszych na Jurze, to czemu kolarze nie jadą obok? Na TdP na pewno taki zamek jak ten wspomniany, się pojawił w TV.Opublikowane 13/08/2011 o godz. 19:53
     
     
     
  • 68.
    mk74Ja się z wszystkim zgodzę co jest napisane w artykule, ale: pora uświadomić działom marketingu sponsorów, ze nazbyt nachalna reklama wkurza i pewnie przynosi efekt odwrotny do zamierzonego; pora powiedzieć niektórym miastom, ze sama meta byłaby swietną reklamą dla nich, a kręcenie się w kółko, w tym po brzydkich przedmieściach, niekoniecznie jest dobre; że jeśli n.p. Kraków się reklamuje to mógłby to nie ograniczać się do swojego terenu, ale też przy okazji zareklamować okolicę - tylko by zyskali turystów, warto też powiedzieć niektórym miastom - jak n.p. Dąbrowa, że wyglądają źle w TV i robiOpublikowane 13/08/2011 o godz. 19:49
     
     
     
  • 67.
    krajoznawcaCoś mi się zdaje że wpisy na tym forum to rzucanie grochem o ścianę, lub wołanie na puszczy-jak kto woli.Opublikowane 11/08/2011 o godz. 23:49
     
     
     
  • 66.
    andrew2000Szczerze mowiac radocha z ogladania tdp mierna, wiec generalnie wcale nie brakowaloby mi tego wyscigu gdyby zniknal.Opublikowane 11/08/2011 o godz. 21:29
     
     
     
  • 65.
    yane77Nic o transmisji telewizyjnej?
    Brak pokazywania przez cały czas przewagi ucieczki,transmisje tylko z rund po mieście,podawanie składu ucieczki dopiero po paru minutach tak samo jak podawanie wyników generalki.Martin wygrał etap,Sagan nie wiadomo z jaką stratą przyjechał bo tego nie pokazali tak samo jak etap w Cieszynie-nikt nie wiedział gdzie jest lider i jaką m,a stratę.także za transmisje wielki "-"
    Opublikowane 11/08/2011 o godz. 19:10
     
     
     
  • 64.
    SztumJa nie szukam dziury w całym : poprzednie edycje to niebo lepsze i jakość daliście radęOpublikowane 11/08/2011 o godz. 16:24
     
     
     
  • 63.
    SztumA na kogo prośbę ten wywiad był sporządzony .
    To może odstąpić od World Tour . Od chwili wejście to elit TDP spada w atrakcyjności i za rok etapy po miastach Hmmmm a co do dróg i nawierzchni to śmiem powiedzieć że to właśnie miejskie ulice nie nadają się do tego
    Opublikowane 11/08/2011 o godz. 16:22
     
     
     
  • 62.
    PolsatSportZapraszamy Do dyskusji na ten temat na nasze OFICJALNE FORUM


    http://www.cafe-futbol.pl
    Opublikowane 10/08/2011 o godz. 13:06
     
     
     
  • 61.
    pit44Wyścig chwalą dyrektorzy sportowi i zawodnicy za stronę organizacyjną więc jest OK.Jeszcze tylko trochę poprawmy jakość dróg i będą pchać się drzwiami i oknami :) Brawo Panie Czesławie! SzacunekOpublikowane 10/08/2011 o godz. 10:25
     
     
     
  • 60.
    maciok2000a ja się nie zgodzę że w Polsce nie ma gór,tylko nikomu się nie chcę poszukaćOpublikowane 10/08/2011 o godz. 09:52
     
     
     
  • 59.
    Amon88Ach zapomniałem dodać ze trasa najtrudniejsza jest praktycznie dla szoski nieprzejezdna.Opublikowane 10/08/2011 o godz. 07:59
     
     
     
  • 58.
    Amon88Nowy 1976 gdzie ty chłopie masz na Stogi Izerskim "bazę hotelową" jest schronisko i górna stacja kolei gondolowej to wszystko. Podjazdy (asfaltem) są możliwe trzema trasami w tym wszystkie trzy schodzą się, dwie w tym samym trzecia w innym punkcie. Podjazd najdłuższa najłatwiejsza zarazem trasa to 8 km ze średnim nachyleniem rzędu 5%, średnia trasa ok 6 km jakieś 8 % i najsztywniejsza ok 3,5 km w tym początek (1,5km) wyjdzie z 17% dalej 7-8% na szczyt. A ta mapka to trasa zjazdowa narciarska, szosówka tam raczej ciężko by było :-). Oczywiście mógłby się tam etap kończyć ale Tir tam nie wjedziOpublikowane 10/08/2011 o godz. 07:57
     
     
     
  • 57.
    sebus150337TOM BOONEN ma racje,do roboty kolarze.Opublikowane 10/08/2011 o godz. 07:16
     
     
     
  • 56.
    marek1846O czym tu dyskutować. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie ilustrujące artykuł. Jak na dłoni widać co jest ważne a co tylko pretekstem. Można się upierać, a skończy się jak z piłką nożną. Jeżeli nie ma warunków na wyścig wieloetapowy, to nie należy go organizować, bo to co jest, to karykatura kolarstwa.Opublikowane 10/08/2011 o godz. 05:49
     
     
     
  • 55.
    monasheW telewizji faktycznie wygląda to kiepsko, ale miałam okazję być w Krakowie na ostatnim etapie i muszę powiedzieć, że było świetnie, atmosfera rewelacja, klimat tej imprezy wspaniały, no i te emocje! niech żałują Ci co nie byli.Opublikowane 10/08/2011 o godz. 00:45
     
     
     
  • 54.
    Cenzor_EurosportuJak to w grajdole wszystko do kituOpublikowane 10/08/2011 o godz. 00:28
     
     
     
  • 53.
    rufertnie wiem co im sie podoba na rundach , mozna powiedziec ze ucieczka ucieka w kolko i niech nie mowia za nie mamy gorskich drog bo trochem mamy , zal mi ich pierwsze jest kasa pozniej prestizOpublikowane 09/08/2011 o godz. 21:10
     
     
     
  • 52.
    krzysztof.uścińskiJa napiszę wprost. Gdyby szanownemu Panu udało się jeszcze we własną dupę pocałować to wyszedł by mix idealny. Idealny Tour,idealne podsumowanie,godny w/w gest.
    Wielokrotnie broniłem naszego turu na forum i starałem się być obiektywny ale Waćpana teksty ten tur albo żaden to proszę uprzejmie sobie w gumofilce włożyć.
    Znajdą się jeszcze tym kraju ludzie którzy zaminią i docenią ten warobią dobre pieniądze i pokażą fajny wyścig. Zapromują Polskę i spopularyzują kolarstoo. Amen.ielomilionowy potencjał konsumentów. Zwielomilionowypotencjał rekla

    Z
    Opublikowane 09/08/2011 o godz. 20:06
     
     
     
  • 51.
    forrestyPo pierwsze sagan nie jest typowym sprinterem ale pewnie bliżej mu do tego niż do bycia rasowym góralem
    Po drugie - Tour de France jest na tyle legendarnym wyścigiem że trudno w ogóle cokolwiek tu porównywać do TDP. Szef TDF może sobie pozwolić na marne hotele i marną michę bo wie ze kolarze tak czy siak przyjadą na ten wyscig choćby waliło się i paliło. Te marne hotele to tez efekt tego że szef TDF nie musi iść na zgniłe kompromisy i nie musi prosić kolarzy aby łaskawie kręcili, nie musi prosić włodarzy miast o zaproszenia tylko wybiera te które sa najlepsze biznesowo i logistycznie. Bane
    Opublikowane 09/08/2011 o godz. 19:50
     
     
     
  • 50.
    MarkPolTutaj niewielu nie podoba się to czym jest Tour de Pologne. Tutaj najbardziej boli zderzenie zapowiedzi Pana Langa i propagandy podczas wyścigu z tym, co rzeczywiście widać na ekranie... Na waszej antenie Lang zapewniał, że właśnie ekipy z GPS-ami są na trasie i umożliwi to pomiar kilometrów pozostałych do mety na bieżąco - jak było? Pojawiały się, ale kilometry na godzinę... Kolejną zapowiedzią były "bardzo ciężkie etapy w górach". Heh to ciekawe, czemu siedmiodniowy wyścig z trzema etapami "górskimi" wygrywa sprinter? Jeszcze raz powtarzam - realizacja, jak na Polskie warunki w normie, trasOpublikowane 09/08/2011 o godz. 19:28
     
     
     
  • 49.
    MetalmanPlPieniążki, pieniążki, pieniążki. W TdF najpierw jest prestiż, później pieniążki, to naturalnie się uzupełnia. A u nas? U nas na 1 miejscu są pieniążki (najlepiej takie jak z TdF), a później - jak będzie prestiż to będzie, a jak nie to nie... ważne, że są pieniążki. I tak tego komentarza żaden Lang, redaktor czy ktoś inny, kto ma jakikolwiek wpływ na TdP nie przeczyta, ale gdyby choć raz spróbowano zrobić wyścig inaczej, bez rund, ze stonowanymi reklamami (reklamy być muszą, bo to sponsorzy ciągną wyścig) i pokazanie CAŁEJ Polski - wtedy malkontentów i narzekaczy byłoby na pewno mniej. CzęstoOpublikowane 09/08/2011 o godz. 19:18
     
     
     
  • 48.
    Julan Carax1.Tour de Pologne nie jest żadną kolarską Ligą Mistrzów. Niedzielnym kibicom, którzy oglądają kolarstwo raz do roku, można taki kit wcisnąć. Wielu kolarzy przyjeżdża na nasz wyścig tylko po to, by odrobić pańszczyznę(di Luca, Boonen - w tym roku), a połowa peletonu jest anonimowa. Prawda jest taka, że jest to dobrze obsadzony, ale mało prestiżowy wyścig.
    2.Pan Czesław Lang nigdy nie zrezygnuje z rund wokół wielkich miast, bo dla niego Tour de Pologne to przede wszystkim biznes. Warto zauważyć, że nie tylko kibice, ale także kolarze krytykują ten sposób rozgrywania etapów(Bartosz Huzarski na f
    Opublikowane 09/08/2011 o godz. 18:49
     
     
     
  • 47.
    krajoznawca1.Nie podoba mi się ton artykułu w stylu : "Albo będzie taki Tour albo nie będzie w ogóle.","jak sie komuś nie podoba to jego sprawa, na siłę przekonywać nie będziemy.".Wychodzi na to że TdP odbywa się tylko po to żeby ludzie z Lang Teamu mieli zatrudnienie, a forumowicze niech spadają,frajerzy.Czy dobrze zrozumiałem ?
    2.Jestem tylko laikiem ale dam sobie rękę uciąć że WSZYSTKIE problemy opisane w artykule występują również na innych tourach.A jednak jakoś udaje się je rozwiązywać i łączyć ciekawe (pod względem sportowym) ściganie z promocją turystyczna danego kraju czy regionu.U nas "ani ru
    Opublikowane 09/08/2011 o godz. 17:54
     
     
     
  • 46.
    PolsatSportSkromnym zdaniem zapraszam na ANALIZE

    cafe-futbol.pl
    Opublikowane 09/08/2011 o godz. 17:02
     
     
     
  • 45.
    jamajnie przekonują mnie komentarze że nie może być lepiej, albo w ogóle nie będzie wyścigu. jestem przekonany że są w tym pięknym kraju miejsca na super mety, z przyzwoitymi drogami, z mocnymi etapami górskimi, które będa miały pod 200 km a nie 100 z premia górską na ulicach warszawy. darujcie żarty. pewnie że wyścig jest wypadkową różnych uwarunkowań, ale wszystkie argumenty są niepoważne. to może trasy były idealne ? nie można było zmienić finansowania na normalne a nie psujące prestiż tego wyścigu ? przecież w tej formule to nikt do nas nie przyjedzie za rok-dwaOpublikowane 09/08/2011 o godz. 16:54
     
     
     
  • 44.
    xouted.comA Eneco Tour - wyścig, w krajach, w których kolarstwo to część kultury narodowej, aby móc funkcjonować sprzedał swoją nazwę. U nas póki co są nazwy klasyfikacji typu "Tauron Górska", "Plus Punktowa". Nie wiem, jak cenna jest dla Lang Teamu nazwa Tour de Pologne i czy w ogóle jest na sprzedaż, ale kto wie, czy nie będziemy mieli za jakiś czas, wzorem Niderlandów "Polska Elektrownia* Tour of Poland".

    *Tu wstawić nazwę odpowiednio bogatej spółki.

    Swoją drogą niewykluczone, że tenże Eneco Tour w przyszłym sezonie wypadnie z World Tour.

    http://xouted.com/2011/08/aerodynamika-i-elektryka-rowery-
    Opublikowane 09/08/2011 o godz. 16:36
     
     
     
  • 43.
    xouted.comNiemcy chcieli dla Deutschland Tour "kupić" prestiż i dzięki dużemu budżetowi (spektakularna trasa, gwiazdy na starcie) przeskoczyć na raz kilka etapów. Marka, prestiż i klasa Tour de Pologne są budowane sukcesywnie (realnie od 1997r) dzięki temu co ta impreza realnie sobą prezentuje. I to jest plus. W sumie TdP i tak do elity awansował bardzo szybko, być może początkowo nieco na kredyt, ale wydaje się, że teraz ta obecność jest uzasadniona.Opublikowane 09/08/2011 o godz. 16:31
     
     
     
  • 42.
    simon117Naturalnie, że dobrze że coś jest może jak TDP będzie miało 100-lecie to też to będzie inaczej wyglądać. Jednak jeśli chce się mieć wyścig PRO to trzeba podnosić jego jakość nie tylko słowami. W przeciwnym razie rynek to zweryfikuje i rzeczywiście nie będzie nawet tego.Opublikowane 09/08/2011 o godz. 16:29
     
     
     
  • 41.
    tellicoA ja tu czegoś nie kumam. Dlaczego oglądany właśnie Eneco może na siebie zarabiać bez balonów, szarżujących flag i 12 rund wokół centrum?? Ceny mamy europejskie a zarobki azjatyckie więc podwójnie TdP powinien być zyskowny skoro reklamodawców i tv można skasować po europejsku a za obsługę płacimy po polsku (kierowcom, technikom, itp.). Nieco przesadzam i prowokuję, ale w sumie niewiele.Opublikowane 09/08/2011 o godz. 16:25
     
     
     
  • 40.
    cynkolTdP jest w porządku :) Z drugiej strony zawsze chciałoby się lepiej.Opublikowane 09/08/2011 o godz. 16:05
     
     
     
  • 39.
    forrestyMoże chodzi po prostu o to aby nie wciskać ludziom głodnych kawałków jaki my tu wyscig oglądamy i jakie to królewskie etapy organizatory przygotowały. jaki koń jest - każdy widzi i nie trzeba ludziom robić leguminy w głowach. jest to po prostu wyścig sklejony z czego się da a że nie ma za bardzo z czego to wygląda to jak wygląda.
    Na pytanie czy wolałbym taki wyścig lub żaden to odpowiadam żaden bo to żadna dla kraju promocja, widzów po tdf taki wyścig tylko nudzi a garstka koneserów która zachwyca się nie wiadomo czym na rundach należy do bardzo małej mniejszości. Niemcy chcieli zrobić Deut
    Opublikowane 09/08/2011 o godz. 16:01
     
     
     
  • 38.
    nowy1976W miejscowości Świeradów znajduje się Stug Izerski o wysokości 1107 m n.p.m. Na szczycie wzniesienia znajduje się schronisko oraz baza hotelowa wraz z parkingami. Sam podjazd ma kilkanaście kilometrów długości, droga jest wyremontowana.A oto mapka trasy http://kolejgondolowa.pl/mapa-lato.html?iframeOpublikowane 09/08/2011 o godz. 15:58
     
     
     
  • 37.
    krzyśA wszystko dlatego nasz tour rozpoczyna się zaraz po TDF i mamy wysokie wymagania po francuskich trasach. Każdy wyścig nie będzie "wielką pętlą" bo ten jest jedyny i dlatego tak co roku na to czekam( nie tylko ja zresztą!)
    Dobrze że po naszych drogach się ścigają a jeszcze lepiej że ktoś- Lang - zadał sobie trud żeby pokazać nam trochę prawdziwego kolarstwa. Chociaż może nie zawsze jest interesujący to dobrze ze jest... iz kazdym rokiem będzie lepszy. Nie narzekajmy !
    Opublikowane 09/08/2011 o godz. 15:47
     
     
     
  • 36.
    dyzioczyli wg autora jest super i lepiej być nie może? moim zdaniem byłoby dużo ciekawiej gdyby wróciła czasówka, a i to tylko jedno z możliwych ulepszeń. Trzeba równać do najlepszych choćby się wiedziało że ich poziomu się nie osiągnie. Może to za trudne do pojęcia przez redaktora.Opublikowane 09/08/2011 o godz. 15:32
     
     
     
  • 35.
    galon1968Ok... tylko w tych komentarzach chodziło chyba o to aby zrobić z tego wyścig "dookokoła" naszego kraju, coś co pokazałoby niejako przy okazji nasz ktaj w tv. Miasta płacą i oczekują... a skoro inne miasta nie chcą Panu Langowi płacić kwot jaie sobie życzy to moze należałoby zweryfikować cennik, albo jak słusznie zauważyły osoby na forum zmienić jego nazwę na to Kryterium Miast - miasta przecież będą zadowolone. W poniedziałek będzie Kryterium Warszawskie, w środę na około rynku w Kłobucku, sponsorzy wniebowżięci bo tv pokaże logo jeszcze częsciej itd itp. Kasa będzie płynąć, organizator szczęOpublikowane 09/08/2011 o godz. 14:59
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę