Oglądaj Eurosport i Eurosport 2 na żywo na ekranie Twojego komputera. Zarejestruj się TUTAJ
Pocztówka z Oslo: Mgła
W niezbyt wygodnej sytuacji byli dziś kibice, którzy przyszli dopingować swoich ulubieńców na Holmenkollen. Pół biedy jeszcze podczas biegów - można było ustawić się na tyle blisko trasy, że zawodników dało się zobaczyć, jak walczą na podbiegach. Na zjazdach ciut gorzej, bo rzeczy dzieją się tam zbyt szybko.
Znacznie gorzej było na skoczni. Tysiące kibiców na trybunach mogły zdać się w gruncie rzeczy na słuch; o tym, że zawodnik wylądował, świadczyło głośne klapniecie nart o zeskok - i tyle. Widoczność nie przekraczała 70 metrów, więc nawet na ekranach telebimów (jeśli ktoś siedział wystarczająco blisko, by cokolwiek na nich zobaczyć) obrazki były surrealistyczne. Kombinatorzy wyłaniali się z białej ściany i lądowali na czymś równie białym, jak wszystko wokół.
No, ale ci, którzy przyszli na kombinację, widzieli choćby tyle - bo kibicom skoków przyszło obejść się smakiem. Nie dość, że mgła była gęsta jak mleko UHT 3,2%, to jeszcze wiało - więc kwalifikacje przełożono.
Kibice, to jedno - realizatorzy transmisji, to drugie... Przed zawodami dostaliśmy książeczki, z których wynikało, że rywalizacja na Holmenkollen - w każdej dyscyplinie - będzie filmowana z boku, z góry z dołu i jeszcze z piętnastu innych kierunków. Kamery stacjonarne, ruchome, na podwieszanym wyciągu, na skuterach, na kranach, z helikoptera i nawet ze sterowca. Piękna katastrofa...
Ale, z nieco egoistycznego punktu widzenia, nawet mi się ta mgła podobała. Rzecz nie dotyczy samych zawodów - bo tu sprawa jest jasna. Więcej widać na ogół w radiu, niż dziś na stadionie czy skoczni. Niezapomniane.
Wybrałem się jednak na wycieczkę na nartach po opustoszałych trasach biegowych, skąpanych w tej mgle. Ustawione gdzieniegdzie lampy sprawiały, że widok był jeszcze bardziej niesamowity - biała poświata w cichym, zamarłym w śniegu lesie. Byłem blisko tego, co określa się bezpośrednim obcowaniem z naturą.
Igor Błachut
























You are logged in as administrator