Siódmy etap to najtrudniejszy i najbardziej emocjonujący moment w Rajdzie Brazylii. Nie tylko dla kibiców, ale przede wszystkim dla zawodników. Maraton miał ponad 1000 kilometrów długości.
- Dwa bardzo męczące dni za nami. Praktycznie mogliśmy przy pojazdach wymienić filtry i dolać płyny. I tyle - Rafał nie ukrywał emocj, tym bardziej, ze trud tych dwóch dni nagrodzony został zwycięstwem - To były bardzo wyczerpujące dwa etapy. Tym większą mam satysfakcję i przyjemność w tym, że wygrałem wczorajszy i dzisiejszy etap. Myślę, że mam powody do radości.
Druga część etapu „Maraton”, prowadząca do Balsas w stanie Maranhão, miała zawierać najdłuższy, 485-kilometrowy odcinek specjalny, jednak przed startem został on, ku uciesze zawodników radykalnie skrócony - do 220 km.
- Dzisiaj mieliśmy wiele szczęścia, bowiem Organizator podjął bardzo słuszna decyzję o skróceniu odcinka specjalnego. Ten, który planowany był pierwotnie byłyby morderczy i niewykonalny. Dzięki temu jechaliśmy w prawdzie ponad 500 km, ale przynajmniej bez stresu - mówił Sonik.
Drugie miejsce zajął Carlo Collet, kolejny był Marcio Oliveira. Przewaga Sonika nad Olivieirą w łącznej klasyfikacji wzrosła do 40 minut.
KLASYFIKACJA QUADÓW ETAP 7
1. Rafał Sonik (PL) Yamaha Raptor 900 2:41.58
2. Carlo Collet (BR) BRP 800 +6.12
3. Marcio Oliveira (BR) KTM 525 +12.04
4. Sergio Klaumann (BR) Honda 700 +15.01
5. Andre Suguita (BR) KTM 525 +19.45
6. Francinei Sousa (BR) Yamaha Raptor 700 +21.02
KLASYFIKACJA GENERALNA QUADÓW PO 7 ETAPIE
1. Sonik 22:22.49,
2. Oliveira +40.45,
3. S. Klaumann +1:12.06,
4. F. Sousa +1:36.41,
5. Suguita +3:06.10,
6. Pereira +3:08.31.



Eurosport





















