Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 08:33 TENIS
    TENIS: Pojedynek dnia
  • 07:30 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Rajdy terenowe - Dakar 2010

Przygoński wyrwał kolec i pojechał dalej

- W pewnym momencie poczułem ból ręki, spojrzałem, a tam był wbity pięciocentymetrowy kolec. Wyrwałem go i pojechałem dalej - mówi polski bohater tegorocznego Rajdu Dakar Jakub Przygoński. Motocyklista Orlen Teamu w klasyfikacji generalnej zajmuje ósme miejsce.

 
Przygoński wyrwał kolec - Rajdy terenowe - Dakar 2010Eurosport
 

- Dziś był odcinek, który poszedł mi bardzo dobrze! Pierwsze 200 kilometrów jechaliśmy po kamienistych drogach i wyschniętych korytach rzek. W tej części jeszcze nie złapałem dobrego tempa i straciłem 15 sekund do Juana Pedrero Garcia.W końcu zaczął się odcinek po piasku, na który czekałem. Było na nim dużo kolein i muld, z których się wyskakiwało. Na piasku już po 20 kilometrach nadrobiłem półtorej minuty nad Pedrero. Udało mi się wyprzedzić go i uciec.Dziś było bardzo gorąco, około 45 stopni. Większość zawodników miała problemy z gaźnikiem i u mnie też nie obeszło się bez przygód. Mój motocykl nie chciał wkręcać się na wysokie obroty i musiałem jechać na wyższym biegu. Podczas jazdy strasznie bolała mnie ręka. Spojrzałem na rękaw kurtki i spostrzegłem, że przebił go pięciocentymetrowy kolec, który zranił mnie w rękę. Mimo to nie zwolniłem i wyrwałem go podczas jazdy. Dziś było bardzo dużo krzaków i drzewek, więc pewnie o któreś musiałem zahaczyć- powiedział Przygoński.

- Drugą część po neutralizacji zacząłem szybko jechać. Do 20. kilometra było nieźle, a potem przesadziłem. Powinienem wolniej jechać. Motocykl mi się zagotował i na łatwym podjeździe, który powinienem pokonać na trzecim biegu, motocykl nie podjechał. Musiałem zawrócić, żeby rozpędzić się i podjechać. Ostudziłem motocykl jadąc przerywającym gazem. Potem sprzęt zaczął jechać normalnie, dogoniłem Krzyśka Jarmuża i jechałem za nim. Na 42. kilometrze skręciłem w prawo i pomyliłem drogę. Straciłem parę minut i tak dojechałem do mety - wyjaśniał za to Marek Dąbrowski, który zajął w czwartek 21. pozycję, a w klasyfikacji generalnej jest 15.

 
Skomentuj artykuł
 
1 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 1.
    piotr_slTylko twardziele tak jeżdżą,szacunek dla Jakuba.Opublikowane 15/01/2010 o godz. 09:36
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę