Na koniec sobotniej sesji brązowy medal nieoczekiwanie zdobyła nasza sztafeta pań!
Sawrymowicz medal zdobył w niecodziennych okolicznościach. Nie rywalizował bowiem bezpośrednio z najlepszymi zawodnikami w sesji wieczornej, tylko uczestniczył w tzw. wolniejszych wyścigach podczas sesji porannej. O takim rozstawieniu szczecinianina, który do pływania na najwyższym poziomie wraca po problemach zdrowotnych, zadecydowały jego wcześniejsze wyniki w tym sezonie.
To pierwszy medal Sawrymowicza na międzynarodowej imprezie od ponad trzech lat. W dorobku ma m.in. tytuł mistrza świata z Melbourne 2007.
- Podobno Mads (Gleasner, srebrny medalista - przyp. red.) powiedział, że gdyby płynął w jednym wyścigu ze mną to by mnie pokonał. Cóż, jak dla mnie takie gdybanie nie ma sensu - stwierdził Mateusz Sawrymowicz. - Dla mnie start poranny też był pewnym dyskomfortem, bo wolę ścigać się wieczorem. Przegrał tylko o 0,07. Gdyby mógł szybciej popłynąć, na pewno by to zrobił. Wiem jak boli takie niepowodzenie, bo do tej pory pamiętam jeszcze juniorską porażkę o 0,02. Pewnie powiedział to w gniewie, zaraz po wyścigu. Na mistrzostwach świata w Dubaju też uległ zawodnikowi, który startował w porannych wyścigach - dodał złoty medalista.
W niecodziennych okolicznościach medal zdobyły też panie. Sztafeta w składzie Aleksandra Urbańczyk, Ewa Ścieszko, Anna Dowgiert i Katarzyna Wilk, czasem 1.48,70 zdobyła brązowy medal pływackich mistrzostw Europy na krótkim basenie w Szczecinie. Zwyciężyły Dunki (1.46,48) przed Rosjankami (1.47,08). Polki znalazły się na podium choć zawody ukończyły na czwartym miejscu. Sędziowie zdyskwalifikowali bowiem Niemki.
- Wciąż jestem w szoku - przyznała brązowa medalistka w sztafecie, Aleksandra Urbańczyk. - To pierwszy medal kobiecej sztafety na krótkim basenie w historii polskiego pływania. Do tego niesamowite okoliczności. Najpierw pech, byłyśmy czwarte, a nagle patrzymy, Niemki zostały zdyskwalifikowane. Takie są właśnie sztafety, ktoś się niepotrzebnie pospieszył - dodała.
Sobota nie była szczęśliwa dla Pawła Korzeniowskiego. Mistrz świata prowadził niemal przez cały dystans finału na 200 metrów stylem motylkowym, ale na ostatnich metrach stracił siły i spadł na czwarte miejsce.
- Ostatnie 25 m to była śmierć. Ręce odmówiły mi posłuszeństwa. Może za ostro zacząłem? Przyznaję, że mierzyłem w złoto, rywale byli jednak lepsi. Taki jest sport, ktoś wygrywa, ktoś przegrywa. Postaram się zrehabilitować w niedzielę na 200 m kraulem - zapowiedział "Korzeń".
Medaliści trzeciego dnia pływackich mistrzostw Europy na krótkim basenie w Szczecinie:
mężczyźni -
1500 dowolnym:
1. Mateusz Sawrymowicz (Polska) 14.29,81
2. Mads Glaesner (Dania) 14.29,88
3. Sierhij Frołow (Ukraina) 14.35,22
50 m klasycznym:
1. Fabio Scozzoli (Włochy) 26,25
2. Damir Dugonjic (Słowenia) 26,34
3. Alexander Dale Oen (Norwegia) 26,49
100m dowolnym:
1. Siergiej Fesikow (Rosja) 46,56
2. Luca Dotto (Włochy) 46,89
3. Krisztian Takacs (Węgry) 47,46
200m motylkowym:
1. Laszlo Cseh (Węgry) 1.50,87
2. Nikołaj Skworcow (Rosja) 1.51,21
3. Joe Roebuck (W. Brytania) 1.51,62
4. Paweł Korzeniowski (Polska) 1.51,71
kobiety -
400m dowolnym:
1. Mireia Belmonte (Hiszpania) 3.56,39
2. Lotte Friis (Dania) 3.58,02
3. Melanie Costa Schmid (Hiszpania) 4.00,30
50m grzbietowym:
1. Anastazja Zujewa (Rosja) 26,23
2. Georgia Davies (W. Brytania) 26,93
3. Simona Baumrtova (Czechy) 26,94
4. Aleksandra Urbańczyk (Polska) 26,97
...
10. Alicja Tchórz (Polska) 27,55
100m zmiennym:
1. Theresa Michalak (Niemcy) 59,05
2. Zsuzsanna Jakabos (Węgry) 59,72
3. Mie Oe. Nielsen (Dania) 1.00,10
4x50m zmiennym:
1. Dania 1.46,48
2. Rosja 1.47,08
3. Polska 1.48,70.
- Także na ten temat



























7 setnych sekundyOpublikowane 10/12/2011 o godz. 19:36