Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 03:31 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Pływanie - ME Szczecin 2011

Złoto Mateusza! Dwa medale w sobotę

Mateusz Sawrymowicz, czasem 14.29,81, zdobył w wyścigu na 1500 m stylem dowolnym złoty medal pływackich mistrzostw Europy na krótkim basenie w Szczecinie. Duńczyk Mads Glaesner był wolniejszy o zaledwie 0,07 s, a trzeci Ukrainiec Sierhij Frołow o 5,41.

 
ME w pływaniu - Pływanie - ME Szczecin 2011
 

Na koniec sobotniej sesji brązowy medal nieoczekiwanie zdobyła nasza sztafeta pań!

Sawrymowicz medal zdobył w niecodziennych okolicznościach. Nie rywalizował bowiem bezpośrednio z najlepszymi zawodnikami w sesji wieczornej, tylko uczestniczył w tzw. wolniejszych wyścigach podczas sesji porannej. O takim rozstawieniu szczecinianina, który do pływania na najwyższym poziomie wraca po problemach zdrowotnych, zadecydowały jego wcześniejsze wyniki w tym sezonie.

To pierwszy medal Sawrymowicza na międzynarodowej imprezie od ponad trzech lat. W dorobku ma m.in. tytuł mistrza świata z Melbourne 2007.

- Podobno Mads (Gleasner, srebrny medalista - przyp. red.) powiedział, że gdyby płynął w jednym wyścigu ze mną to by mnie pokonał. Cóż, jak dla mnie takie gdybanie nie ma sensu - stwierdził Mateusz Sawrymowicz. - Dla mnie start poranny też był pewnym dyskomfortem, bo wolę ścigać się wieczorem. Przegrał tylko o 0,07. Gdyby mógł szybciej popłynąć, na pewno by to zrobił. Wiem jak boli takie niepowodzenie, bo do tej pory pamiętam jeszcze juniorską porażkę o 0,02. Pewnie powiedział to w gniewie, zaraz po wyścigu. Na mistrzostwach świata w Dubaju też uległ zawodnikowi, który startował w porannych wyścigach - dodał złoty medalista.

W niecodziennych okolicznościach medal zdobyły też panie. Sztafeta w składzie Aleksandra Urbańczyk, Ewa Ścieszko, Anna Dowgiert i Katarzyna Wilk, czasem 1.48,70 zdobyła brązowy medal pływackich mistrzostw Europy na krótkim basenie w Szczecinie. Zwyciężyły Dunki (1.46,48) przed Rosjankami (1.47,08). Polki znalazły się na podium choć zawody ukończyły na czwartym miejscu. Sędziowie zdyskwalifikowali bowiem Niemki.

- Wciąż jestem w szoku - przyznała brązowa medalistka w sztafecie, Aleksandra Urbańczyk. - To pierwszy medal kobiecej sztafety na krótkim basenie w historii polskiego pływania. Do tego niesamowite okoliczności. Najpierw pech, byłyśmy czwarte, a nagle patrzymy, Niemki zostały zdyskwalifikowane. Takie są właśnie sztafety, ktoś się niepotrzebnie pospieszył - dodała.

Sobota nie była szczęśliwa dla Pawła Korzeniowskiego. Mistrz świata prowadził niemal przez cały dystans finału na 200 metrów stylem motylkowym, ale na ostatnich metrach stracił siły i spadł na czwarte miejsce.

- Ostatnie 25 m to była śmierć. Ręce odmówiły mi posłuszeństwa. Może za ostro zacząłem? Przyznaję, że mierzyłem w złoto, rywale byli jednak lepsi. Taki jest sport, ktoś wygrywa, ktoś przegrywa. Postaram się zrehabilitować w niedzielę na 200 m kraulem - zapowiedział "Korzeń".

Medaliści trzeciego dnia pływackich mistrzostw Europy na krótkim basenie w Szczecinie:

mężczyźni -

1500 dowolnym:

1. Mateusz Sawrymowicz (Polska) 14.29,81
2. Mads Glaesner (Dania) 14.29,88
3. Sierhij Frołow (Ukraina) 14.35,22

50 m klasycznym:

1. Fabio Scozzoli (Włochy) 26,25
2. Damir Dugonjic (Słowenia) 26,34
3. Alexander Dale Oen (Norwegia) 26,49

100m dowolnym:

1. Siergiej Fesikow (Rosja) 46,56
2. Luca Dotto (Włochy) 46,89
3. Krisztian Takacs (Węgry) 47,46

200m motylkowym:

1. Laszlo Cseh (Węgry) 1.50,87
2. Nikołaj Skworcow (Rosja) 1.51,21
3. Joe Roebuck (W. Brytania) 1.51,62
4. Paweł Korzeniowski (Polska) 1.51,71

kobiety -

400m dowolnym:

1. Mireia Belmonte (Hiszpania) 3.56,39
2. Lotte Friis (Dania) 3.58,02
3. Melanie Costa Schmid (Hiszpania) 4.00,30

50m grzbietowym:

1. Anastazja Zujewa (Rosja) 26,23
2. Georgia Davies (W. Brytania) 26,93
3. Simona Baumrtova (Czechy) 26,94
4. Aleksandra Urbańczyk (Polska) 26,97
...
10. Alicja Tchórz (Polska) 27,55

100m zmiennym:

1. Theresa Michalak (Niemcy) 59,05
2. Zsuzsanna Jakabos (Węgry) 59,72
3. Mie Oe. Nielsen (Dania) 1.00,10

4x50m zmiennym:

1. Dania 1.46,48
2. Rosja 1.47,08
3. Polska 1.48,70.

 
Skomentuj artykuł
 
11 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 11.
    zygyZresztą, zobaczmy na lipcowe MŚ w Szanghaju, gdzie Polska zdobyła 1srebrny medal... I co nagle, w przeciągu kilku miesięcy staliśmy się potęgą w pływaniu... Nie żartujmy... Po prostu to są tylko ME, na dodatek większość czołowych europejskich nacji wysłało tu rezerwy, albo zawodników w ciężkim treningu przed Londynem. Natomiast nasi przygotowywali się tylko pod tą imprezę i stąd grad medali na różnych dystansach. W Londynie będzie inna śpiewka i jeśli powtórzymy wynik z Szanghaju, to będzie to spory sukces.Opublikowane 11/12/2011 o godz. 00:25
     
     
     
  • 10.
    zygyW Jędrzejczak jakoś nie wierzę, a poza tym na jej dystansie jest bardzo mocna rywalizacja, tzn. silne są Chinki, Schipper, Brytyjki, Amerykanki... Największe szanse na medal ma moim zdaniem Korzeniowski na 200delfinem. Widać, że chłopak wszystko postawił na Londyn i dlatego tutaj jest w słabszej formie. Oczywiście Phelpsa i tak nie pokona, nie ta liga, ale na brąż czy nawet na srebro ma duże szanse.Opublikowane 11/12/2011 o godz. 00:21
     
     
     
  • 9.
    zygyAnalogiczna sytuacja z Kawęckim, tzn., na 200grzebietem złoto zarezerwowane dla Lochtego, srebro dla Irie z Japonii, pozostawałaby walka o brąz. A należy zauważyć, że Polak z powodu mikrej postury na dużym basenie radzi sobie dużo gorzej, niż na krótkim. Szkoda tylko, że wszystkie wielkie imprezy odbywają się na 50-metrowej pływalni. Zatem Polakowi pozostaje albo zaryzykować i mocno przypakować na siłowni, albo dalej bawić się w te nic nie warte medale na krótkim basenie, który cała Europa czy Świat traktuje jako dobra zabawę, a nie poważną rywalizacje...Opublikowane 11/12/2011 o godz. 00:18
     
     
     
  • 8.
    zygyWeżmy takiego Czerniaka i z całym szacunkiem dla niego, ale nawet w szczytowej formie 100delfinem raczej nie miałby szans na medal na IO. Miał co prawda srebro na MŚ, ale tam nie było m.in. Cavicia, który jest na poziomie Phelpsa na tym dystansie. Czyli obaj poza jakimkolwiek zasięgiem Polaka. Czyli w zasadzie pozostaje walka o brąz, a przecież są jeszcze inni Amerykanie, Australijczycy, Francuzi itp., Zatem ryzyko totalnej klapy było duże, a tak to przynajmniej będzie wytłumaczenie, że mamy medale na krótkim basenie...Opublikowane 11/12/2011 o godz. 00:14
     
     
     
  • 7.
    zygyWydaję mi się, że nasi zbyt poważnie podeszli do tych zawodów i może odbić się to czkawką w Londynie. Rozumiem, że każdy chce u siebie wypaść jak najlepiej, ale szykowanie szczytu formy na grudzień jest bardzo ryzykowane, biorąc pod uwagę, że cały świat od dawna szykuje się już na IO. A przecież długi basen, to zupełnie inna bajka... Zobaczmy kto dominuje na tych zawodach- Polska, Hiszpania i Dania, czyli żadne potęgi. Wydaję mi się, że nasi zdali sobie sprawę, że w Londynie nic nie ugrają, więc chcą się chociaż pokazać u siebie w domu i pozdobywać trochę medali.Opublikowane 11/12/2011 o godz. 00:11
     
     
     
  • 6.
    Я тебя люблю OLGAMARVANDI- tyle medali w Londynie jest możliwe do zdobycia, tyle ,że przez całą polską ekipę...Opublikowane 10/12/2011 o godz. 23:19
     
     
     
  • 5.
    marvandiGdyby tyle medali było w Londynie... :)Opublikowane 10/12/2011 o godz. 22:56
     
     
     
  • 4.
    zygyUważam, że jedyną osobą z naszej kadry, który nie napina się na te śmieszne zawody jest Paweł Korzeniowski, którego celem nadrzędnym jest Londyn. I jestem pewien, że będzie tam w szczytowej formie, w odróżnieniu od takiego Czerniaka. Na Phelpsa i tak nie starczy, ale na jakiś krążek ma tam szansę, w odróżnieniu od reszty naszej kadry.Opublikowane 10/12/2011 o godz. 22:04
     
     
     
  • 3.
    zygyPrawda jest taka, że maluczcy harcują w zimę tj., Polacy, Hiszpanie czy Duńczycy, zaś wielcy w spokoju szykują formę na Londyn. A póżniej będzie płacz i zgrzytanie zębami, gdy ci wielcy herosi z krótkiej pływalni- m.in. panowie Czerniak czy Kawęcki nie będą nawet wchodzili do finałów na igrzyskach. Podobnie było już podczas ME w Treście w 2005r., gdzie królowaliśmy, a niecałe 2lata póżniej w Pekinie nie zdobyliśmy choćby jednego medalu. Obawiam się, że teraz może być podobnie.Opublikowane 10/12/2011 o godz. 22:02
     
     
     
  • 2.
    V50L. Cseh jest juz Polakiem!!? :)Opublikowane 10/12/2011 o godz. 19:45
     
     
     
  • 1.
    edge16gratulacje, świetnie popłynął i wyprzedził drugiego zawodnika o zalewie
    7 setnych sekundy
    Opublikowane 10/12/2011 o godz. 19:36
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę