Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 03:31 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Piłka nożna - Ukraińska Premier Liha

Grzelak i Gibon napędzili stracha liderowi (WIDEO)

Bartłomiej Grzelak i Wojciech Kowalewski mogli sprawić nie lada sensację w Rosyjskiej Pierwszej Lidze. Po sześciu minutach ostatni w tabeli Sibir prowadził z liderem i głównym kandydatem do mistrzostwa Zenitem Sankt Petersburg 2:0. Potem wszystko wróciło do normy i drużyna Polaków przegrała 2:5.

 
Grzelak napędził stracha - Piłka nożna - Ukraińska Premier LihaFree
 

Początek meczu w wykonaniu Sibiru był rzeczywiście piorunujący. Piłkarze z Nowosybirska, którzy przed 27. kolejką do następnej drużyny tracili sześć punktów, a do bezpiecznego miejsca osiem, rozłożyli na łopatki faworyzowanych rywali.

Kibice na stadionie przecierali oczy ze zdumienia, kiedy Ivan Nagibin w 3. minucie i Bartłomiej Grzelak w 6. minucie dali swojej drużynie zaskakujące prowadzenie 2:0.

Dopiero wyjazd na daleką Syberię pozwolił Grzelakowi odzyskać skuteczność. Notorycznie krytykowany w Legii napastnik tydzień temu trafił do siatki Dinama Moskwa. W sześciu meczach w rosyjskiej ekstraklasie strzelił trzy gole. Bramka z Zenitem udowodniła, że to lis pola karnego. Grzelak został w szesnastce i kiedy nadarzyła się okazja, spokojnie przerzucił piłkę nad wybiegającym bramkarzem.

Na tym pozytywne wiadomości dla kibiców Sibiru się skończyły. W 15. minucie był już remis. Gola kontaktowego strzelił Władimir Bystrow, a potem do swojej bramki piłkę wpakował francuski obrońca Steve Joseph-Reinette.

Zanim worek z bramkami dla Zenitu rozwiązał się na dobre, zaraz po przerwie bliski strzelenia drugiego gola w tym meczu był Grzelak. Polski napastnik potężnie przymierzył prawą nogą sprzed linii pola karnego, ale końcówkami palców bramkarz Zenitu wybił piłkę na rzut rożny.

Dramat gospodarzy dopełnił się między 61. a 66. minutą, kiedy goście trzy razy znaleźli drogę do bramki Wojciecha Kowalewskiego. Polaka pokonali Danny, Siergiej Siemak i Aleksandr Aniukow, ale w żadnej z tych sytuacji "Gibon" nie miał nic do powiedzenia.

Po dotkliwej porażce Sibir ma iluzoryczne szanse na utrzymanie się w lidze. Kowalewski zresztą już kilka tygodni temu zaczął rozmawiać z klubem na temat rozwiązania wygasającego w styczniu 2012 roku kontraktu. Możliwe, że do Polski będzie chciał też wrócić Grzelak.

GOL GRZELAKA NA 2:0

 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę