Polak przeprowadził swoją fantastyczną akcję w drugiej połowie przy wyniku 1:1. Piłkę otrzymał na środku boiska. Po chwili poruszał się już we właściwym dla siebie, czyli nieosiągalnym dla większości rywali tempie. Momentalnie minął na prawym skrzydle kilku graczy Gaziantepsporu, w tym dwóch ostatnich stosując najstarszą piłkarską sztuczkę - puszczając piłkę z jednej strony, a obiegając z drugiej.
Grosicki, będąc już pod linią końcową, ostro dośrodkował na drugi metr przed pustą bramkę do niepilnowanego Milana Cerny’ego. W tej dynamiczniej akcji wszystko wydawało się idealne! Wszystko za wyjątkiem tego, co zrobił adresat podania. Czeski piłkarz jakimś cudem zamiast do siatki "uderzył"... wzdłuż linii bramkowej!
W ten sposób Cerny zniweczył akcję, która miała wszelkie szanse trafić do mediów na całym świecie. Grosickiego porównywano by do Maradony i jego słynnej bramki w meczu z Anglią na mistrzostwach świata w 1986 roku (nie tej zdobytej ręką oczywiście...).
No cóż... Czech spartaczył, Grosicki dla wielu wciąż pozostaje anonimowy, a Sivasspor na nieco ponad kwadrans przed końcem meczu stracił bramkę na 1:2 i wrócił do domu bez punktów. W efekcie klub byłego piłkarza m.in. Jagiellonii Białystok spadł w tabeli tureckiej na 6. pozycję i ma stratę dwóch oczek do miejsca dającego prawo startu w eliminacjach do Ligi Mistrzów.
------------------------
Bonusowo dorzucamy też inne pudło z tej samej ligi. W tym przypadku przynajmniej nikt nie podpadł Grosickiemu...



From Official Website






















Co?
Zima!Opublikowane 31/01/2012 o godz. 20:16
Co ?
Matura !!!Opublikowane 31/01/2012 o godz. 20:12
Co?
Małecki!Opublikowane 31/01/2012 o godz. 19:58
raczej na długi słupek :P Poprawcie hyhyhyOpublikowane 31/01/2012 o godz. 18:32