W Manchesterze wszyscy zdają sobie sprawę, że transfer Cristiano Ronaldo do Realu Madryt, nie oznacza niesamowitych zakupów, które dorównają tym poczynionym przez "Królewskich". Do dyspozycji Sir Alexa Fergusona, będzie prawie 100 milionów funtów, ale nawet Szkot nie ma zamiaru przesadzać.
Według "The Times" Ferguson nie wyda na jednego piłkarza więcej niż 25 milionów funtów. Szkoleniowiec "Czerwonych Diabłów" uważa, że nie można płacić ogromnych kwot za zawodnika, który nigdy nie grał w Premier League bądź nie ma wystarczającego doświadczenia. Dlatego oferta za Brazylijczyka Douglasa Costę wynosiła 18 milionów, ale wpierw rozgrywający Gremio, miał zostać wypożyczony. Klub nie zgodził się na takie warunki, więc do transferu nie dojdzie. Podobna sytuacja jest z Karimem Benzemą i Sergio Aguero. Choć są to zawodnicy, którzy od kilku sezonów prezentują wysoką dyspozycję i biją się o nich największe kluby Europy, to nikt nie zapłaci za nich żądanych pieniędzy tj. ponad 40 milionów funtów.
Jest tylko jeden zawodnik, który mógłby trafić na Old Trafford za znacznie większą sumę. To francuski skrzydłowy Franck Ribery. Niestety, zarówno Real Madryt jak i Chelsea Londyn, interesują się piłkarzem Bayernu Monachium i może być trudno przebić ich oferty.
Możliwe, że Ferguson zdecyduje się na inny ruch, o którym od kilku dni donoszą gazety. Z Realu do Manchesteru miałby trafić napastnik Klaas-Jan Huntelaar. Oczywiście w ramach transakcji za Cristiano Ronaldo. Oprócz Holendra do kasy klubu trafiłoby 65 milionów funtów. Sir Alex szuka nowych napastników, bo z każdym dniem, coraz bliżej odejścia z drużyny jest Argentyńczyk Carlos Tevez.
Fani United nie są zachwyceni taką postawą ich ukochanego klubu. Wszyscy spodziewali się wielkich wzmocnień. Jednak znając Szkota, sprawi on kilka niespodzianek i ściągnie do drużyny odpowiednich piłkarzy. Pytanie, czy Manchester osiągnie z nimi równie duże sukcesy, jak z Portugalczykiem, który od nowego sezonu będzie zachwycał kibiców na Santiago Bernabeu?



Imago





















