- Jestem bardzo szczęśliwy, że podpisałem mój nowy kontrakt z Arsenalem. To dla mnie ogromnie motywujące, żeby pracować ciężko tak dalej, i pokazuje, że klub dalej we mnie wierzy. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby spłacić ten kredyt zaufania i spróbuję zdobyć w przyszłości trofea z Arsenalem - powiedział Łukasz Fabiański.
"Bambi" przeszedł do Arsenalu z Legii Warszawa w 2007 roku. Zapowiadał walkę o miejsce w pierwszym składzie i przez dwa lata konsekwentnie do tego dążył. W zeszłym sezonie z miejsca między słupkami bramki "Kanonierów" wygryzł go jednak Hiszpan Manuel Almunia.
Dlatego w ostatnich tygodniach pojawiało się mnóstwo informacji o tym, że Fabiański zostanie z Arsenalu wypożyczony. "L'Equipe" podało, że mocno zainteresowane byłym bramkarzem Legii jest Paris-Saint Germain, które szuka bramkarza, po tym jak zespół opuścił Mickaël Landreau.
W zespole z Parku Książąt Łukasz Fabiański mógłby liczyć na koszulkę z numerem jeden. Polak postanowił jednak zostać na Emirates Stadium, mimo że pozycja Manuela Almunii jest w tej chwili niepodważalna. Być może duży wpływ na tę decyzję miał Arsene Wenger, który ocenia Fabiańskiego "bardzo wysoko".
- Jestem bardzo zadowolony, że związał się z klubem na dłużej. Uważam, że jest topowym zawodnikiem. Jest inteligentny i potrafi bardzo dobrze czytać grę. Posiada wszystkie cechy, by odnieść w przyszłości sukces - komplementuje Polaka menedżer Arsenalu Arsene Wenger.



From Official Website





















