- On zdobył wiele bramek w Polsce i da zespołowi pozytywny ładunek. Potrzebowaliśmy takiego strzelca, a Paweł właśnie nim jest. Jego rekord z ojczyzny jest wspaniały. Poszedł do Trabzonsporu i z różnych przyczyn nie był w stanie pokazać swoich umiejętności. U nas będzie miał szansę ich zaprezentowania. Strzela prawą, lewą nogą i głową.
- Inną dobrą rzeczą jest to, że czekają go mistrzostwa Europy i on musi grać, aby być w formie. Dlatego będzie dodatkowo umotywowany, aby prezentować się jak najlepiej. On wie jak się znaleźć w sytuacji bramkowej, przypomina mi Macieja Żurawskiego, gdy go pierwszy raz zobaczyłem - powiedział trener Celticu Neil Lennon.
Wszystko jest już ponoć dogadane i Paweł musi przejść tylko testy medyczne. W niedzielę Brożek przyjechał do Szkocji.
Jak ustaliliśmy, w Rangers jest duże zamieszanie. Po zaledwie jednym dniu testów z Glasgow uciekł napastnik Zlatan Muslimović. Bośniak pojechał do Sunderlandu.
Ekipa z Ibrox została postawiona pod ścianą. Dwa dni przed końcem okna transferowego działacze nie mają kandydata do gry w ataku.
Zabiegi Celticu mogą być spowodowane chęcią zaszkodzenia lokalnemu rywalowi. W ekipie z Celtic Park jest kilku dobrych napastników (Samaras, Hooper, Stokes) i kolejny zawodnik na tę pozycję nie jest tak naprawdę konieczny.
Tymczasem Rangers nie są w stanie przebić oferty finansowej ze strony Celticu, a na dodatek mogą być już zrażeni do Pawła po tym jak ten zaczął rozmawiać z ich odwiecznymi rywalami. W każdym razie za wpadkę przy wypożyczeniu Polaka zapewne odpowiedzą skauci Rangers. Jak się dowiedzieliśmy wielu z nich może stracić pracę.
- Także na ten temat



Imago





















