- Priorytetem było dla mnie pozostanie za granicą, choć oczywiście brałem pod uwagę wypożyczenie do polskiego klubu. U nas okno transferowe zamyka się ostatniego dnia lutego, miałbym więc jeszcze miesiąc na taką decyzję. Na temat transferu do Gdańska rozmawiałem z Pawłem Janasem, trener kusił mnie świetnym stadionem i rewelacyjnymi kibicami. Były też zapytania z Legii, ale tylko na tym się skończyło - powiedział były napastnik Wisły Kraków w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Do tej pory Brożek nie miał jeszcze okazji rozmawiać z menedżerem Celticu, Neillem Lennonem.
- Nie było okazji. W niedzielę grali mecz w Pucharze Ligi, a następnego dnia mieli wolne. Poznamy się na wtorkowym treningu. Od pierwszego kontaktu z przedstawicielami Celticu spodobało mi się ich podejście. W trakcie rozmów czułem, że im rzeczywiście na mnie zależy, że naprawdę chcą mnie u siebie. Spotkałem się już z Łukaszem Załuską, zjedliśmy wspólnie kolację. Opowiedział mi o klubie, obiecał, że pomoże wejść do zespołu - relacjonował reprezentant Polski.
Na Celtic Park Brożek pozostanie do końca obecnego sezonu. Na razie nie wiadomo, jak potoczą się przyszłe losy byłego króla strzelców polskiej ekstraklasy.
- W ogóle o tym nie myślę. Przede wszystkim to chcę jak najszybciej wywalczyć miejsce w Celticu, a później skupię się na przygotowaniach do mistrzostw Europy. Wreszcie będę mógł się poświęcić tylko temu - twierdzi Brożek.
- Także na ten temat



From Official Website





















