Na Celtic Park odebrano niezwykły list. Szef ochrony otworzył kopertę, w której były cztery kawałki papieru oraz karta z wizerunkiem jokera. Wydawało się, że ktoś robi sobie żarty. Do czasu... 7 Maja 2009 32-letni Alan Linton wysłał kilka listów do redakcji Daily Record, Sunday Mail oraz do hali Scottish Exhibition. Okazało się, że groził w nich zabiciem Artura Boruca. Polak miał zostać zastrzelony 9 maja.
Linton, który jest satanistą, od kilku lat wysyłał groźby pod adresem różnych ludzi i organizacji. W liście do Celticu napisał, że chce "zetrzeć chrześcijan z powierzchni ziemi". W planach miał wysadzenie stadionu w powietrze w trakcie jednego ze spotkań ligowych. Groził również serią terrorystycznych ataków na lotnisku w Glasgow. - Chcę patrzeć jak wyznawcy diabła giną - pisał.
Ale nie tylko Boruc mógł paść ofiarą psychopaty. Również Cheryl Cole, żona Ashleya Cole'a z Chelsea Londyn i wokalistka zespołu Girls Aloud otrzymała pisemne groźby. Poza tym Linton na swoje "czarnej liście" miał liczne szkoły, kościoły i... supermarkety.
Policja schwytała szaleńca dzięki odciskom palców pozostawionym na kopercie zaadresowanej na adres Celticu.



Other Agency






















Na pewno jesteście normalni?Opublikowane 08/04/2010 o godz. 07:04
Jesteście na pewno normalni?Opublikowane 08/04/2010 o godz. 07:03
Fajnie :-)
Gratuluje!Opublikowane 07/04/2010 o godz. 21:38