Trzeba przyznać, że kibice są pamiętliwi. Już podczas rozgrzewki rzęsistymi gwizdami "przywitali" Evrę i Riber'ego, czyli piłkarzy, którzy wywołali skandal podczas mundialu przyczyniając się do fatalnej postawy Trójkolorowych. Obaj jednak nie pojawili się w pierwszym składzie.
Francuzi zszokowali dziś strojami. Koszulki w paski nawiązujące do marynarzy z XIX wieku były dla kibiców zaskoczeniem. Kiedyś i nasi fani byli mocno zdziwieni jak Polacy pokazali się w granatowych trykotach.
Mecz nie zachwycił. W pierwszej połowie Francuzi powinni grać w osłabieniu, ale sędzia nie zauważył brutalnego faulu Maloudy. Pierwszą groźną okazję oglądaliśmy w 38 minucie, ale Benzema stojąc 5 metrów od bramki strzelił wysoko nad poprzeczką. Jedną okazję mieli w pierwszych 45 minutach także goście.
Po zmianie stron kapitalną szansę zmarnował Remi, który dostał prostopadła piłkę od Ribery'ego, ale nie umiał oddać nawet strzału w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Była 85. minuta.
Wcześniej wspomniany Ribery pojawiłsię na boisku. Piłkarz Bayernu przy każdym dojściu do piłki był wygwizdywany. Dostało się także Gourcuffowi, ale on grał tylko parę minut. Blanc oszczędził Evrę. Obrońca Manchesteru United cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.
Mecz był bardzo ostry. Zamiast składnych akcji oglądaliśmy wiele fauli i przerw w grze.
WYNIK:
FRANCJA - CHORWACJA 0:0
- Także na ten temat



AFP





















