Piłka nożna - REMES Puchar Polski
18/05/2009 - 21:36Smuda: Znowu jak w europejskich pucharach

Przed wtorkowym finałem Pucharu Polski między Lechem a Ruchem, obaj trenerzy mają pewne kłopoty z zestawieniem optymalnego składu. Jednak ani Franciszek Smuda, ani Waldemar Fornalik nie zamierzają odpuszczać walki o drugie pod względem prestiżu krajowe trofeum.
Na postawę drużyn niewielki wpływ będzie miał fakt, że kilka dni po decydującym pucharowym meczu obie ekipy zagrają niezwykle ważne spotkania w lidze - poznaniacy walczą o mistrzostwo, chorzowianie nie są jeszcze pewni utrzymania się w Ekstraklasie. Finał Pucharu Polski jest jednak wydarzeniem.
- Czuję się jakbyśmy znowu grali w europejskich pucharach. W końcu to finał Pucharu Polski - powiedział Franciszek Smuda. - Stadion nie ma znaczenia. Obojętnie gdzie przyszłoby nam grać. Będziemy walczyć. Nie ma faworyta, a ciśnienie zawsze jest duże. Ligowy mecz jesienią w Chorzowie przegraliśmy 0:2 na własne życzenie. Ale też wtedy zagrało u nas ośmiu zawodników po przyjeździe z kadr narodowych. Teraz będzie inaczej. Pewnie, że piłkarze są poobijani, ale i Ruch ma za sobą ciężki mecz ligowy. Zabraknie Grzegorza Wojtkowiaka i Bartosza Bosackiego. Innych problemów kadrowych nie ma i damy z siebie wszystko - zapewnił trener Lecha Poznań.
Ruch Chorzów ma w swoim dorobku aż 14 tytułów mistrza kraju, ale po Puchar sięgał tylko trzykrotnie. Ostatni raz w 1996 roku.
- Jak wiadomo do końca sezonu nie wystąpi już Marcin Zając, leczy kontuzję Maciej Sadlok, niepewny jest występ Krzysztofa Nykiela - skarżył się z kolei trener Ruchu Chorzów. - Reszta jest gotowa do gry. To dla nas zaszczyt i wyróżnienie zagrać w finale Pucharu Polski z rywalem, który dobrze wypadł na arenach europejskich. Ten mecz to dla klubu bonus na koniec sezonu, a dla zawodników okazja, żeby się pokazać - dodał Waldemar Fornalik.
Na mecz sprzedano 23 tysiące z ogólnej liczby 25 tysięcy biletów. Spotkanie rozpocznie się we wtorek o godzinie 20:30.








Komentarze - Smuda: Jak w Europie
Od 0 Do 0 z 0