Przychodząc do Mediolanu Rafa Benitez wiedział, że nie uniknie porównań ze swoim poprzednikiem na stanowisku szkoleniowca "Nerazzurrich" - Jose Mourinho. Na razie wszelkie próby konfrontacji jego metod treningowych z metodami Portugalczyka wychodzą na niekorzyść Hiszpana. W dwóch ostatnich meczach o "stawkę" jego podopieczni nie zdobyli choćby bramki.
Poniedziałkowe spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli gracze Bolonii. Tylko nieskuteczności Henry'ego Gimeneza i Daniele Portanovy goście zawdzięczają fakt, że nie stracili bramki w pierwszych 20 minutach. Tymczasem akcje piłkarzy Interu były zbyt wolne i schematyczne. Obrońcy Bolonii nie dopuścili do choćby jednej groźnej sytuacji pod bramką Viviano. Z upływem czasu gra się jednak wyrównała i do końca pierwszej połowy żadnej ze stron nie udało się już stworzyć sytuacji bramkowej.
Po przerwie na boisko wybiegła odmieniona jedenastka "Nerazzurrich". Najwyraźniej wskazówki Beniteza poskutkowały, gdyż akcje Interu były odtąd dynamiczne, płynne, a przy tym niemal każda z nich pachniała golem.
Gdyby nie fenomenalna postawa Viviano, Bolonia z pewnością na Stadio Renato Dall'Ara nie wywalczyłaby cennego punktu. O szczególnym pechu mówić może Wesley Sneijder. Holender oddał na bramkę gospodarzy co najmniej pięć bardzo niebezpiecznych strzałów, a mimo to nie strzelił choćby jednego gola.
Losy rywalizacji mógł jeszcze rozstrzygnąć Samuel Eto'o, który jednak nie wykorzystał dwóch świetnych okazji. W 76. minucie napastnik z Kamerunu trafił z czterech metrów w poprzeczkę, marnując idealne dogranie od Coutinho. Dwie minuty później były napastnik Barcelony wbiegł w pole karne, gdzie zdołał przyjąć świetnie dograną piłkę. Tym razem jednak zwlekał zbyt długo ze strzałem i ostatecznie obrońcy Bolonii wybili mu ją spod nóg.
>>> WYNIKI SPOTKAŃ 1. KOLEJKI SERIE A
>>> >> TABELA SERIE A



AFP






















Jednak żeby oceniać jego pracę w Interze trzeba poczekać chociażby pół roku. W tamtym sezonie "zwalniałem" Van Gaala, a od meczu z Juve Bayern już grał fantastycznie...Opublikowane 31/08/2010 o godz. 08:40