Przesądzone jest odejście z Interu Brazylijczyka Leonardo, który jest przymierzany do objęcia posady trenera PSG.
Inter konsekwentnie odmawia udzielania jakichkolwiek informacji na temat nowego szkoleniowca. Marco Branca uchylił jednak rąbka tajemnicy. Nazywany nowym Jose Mourinho jego rodak z FC Porto Andre Villas-Boas na San Siro jednak nie trafi, choć w niedzielę pojawiły się nawet informacje, że Portugalczyk ustalił z Interem warunki indywidualnego kontraktu.
Problemem jest to, że za szkoleniowca trzeba zapłacić, i to aż 15 mln euro. - Nie stać nas na taki wydatek, co oznacza, że Andre Villas-Boas nie znajduje się w gronie kandydatów na trenera Interu - oznajmił dyrektor sportowy Interu.
Nic dziwnego, że za Andre Villasa-Boasa trzeba płacić pieniądze jak za piłkarza z pierwszych stron gazet. W pierwszym roku pracy w Porto Portugalczyk poprowadził "Smoki" do triumfów w Lidze, Pucharze Portugalii i Lidze Europy.



AFP






















żeby dorównać mou musi jeszcze dużo czasu upłynąćOpublikowane 19/06/2011 o godz. 19:44