Przed rozpoczęciem meczu wydawało się, że liderujący w tabeli Serie A pilkarze AC Milan nie będą mieli problemów z pokonaniem słabo spisującego się na wyjazdach zespołu Udinese. Fanów "Rossonerich" martwiły jednak osłabienia w linii pomocy, a także kontuzja podpory defensywy Alessandro Nesty. W niedzielne popołudnie po raz kolejny potwierdziło się, że bez swojego najlepszego defensora podopieczni Massimiliano Allegriego mają kłopoty w grze defensywnej, a zastępujący go Daniele Bonera był prawdopodobnie najgorszym graczem tego widowiska.
W obu zespołach w rolach głównych wystąpili gracze formacji ofensywnych - wśród gospodarzy skutecznością zaimponował Alexandre Pato, który zdobył dwa gole, tym samym odpowiedział mu jednak jeden z głównych kandydatów do korony króla strzelców, Włoch Antonio di Natale. Przy trzech bramkach dla gospodarzy znaczący udział miał wprowadzony w drugiej połowie Antonio Cassano, w zespole gości wielką klasę potwierdził za to Chilijczyk Alexis Sanchez, o którego starają się największe europejskie kluby.
Ostatnie słowo w niedzielnym thrillerze należało jednak do Zlatana Ibrahimovicia. "Ibracadabra" przez 90 minut pozostawał w cieniu innych gwiazd, w decydującym momencie pokazał jednak swój geniusz. Piłkę w pole karne dogrywał mu Cassano, a Szwed nie tylko z łatwością ograł kryjącego go przeciwnika, ale również z ogromnym spokojem pokonał rozpaczliwie interweniującego Słoweńca Samira Handanovicia.
ZOBACZ WYRÓWNUJĄCĄ BRAMKĘ IBRY!
OBSZERNY SKRÓT MECZU
Emocji nie brakowało również na innych boiskach Serie A. Wicelider tabeli rzymskie Lazio niespodziewanie uległo na własnym stadionie Lecce 1:2, a w tym samym stosunku zwyciężył Inter Mediolan, mimo tego, że jako pierwsi gola zdobyli gospodarze z Catanii. Sprawę zwycięstwa dla podopiecznych Leonardo rozstrzygnęły jednak dwie bramki Argentyńczyka Estebana Cambiasso.
Głównym rywalem dla thrillera z San Siro było jednak spotkanie rozegrane we Florencji. Goście z Brescii dwukrotnie w pierwszej połowie pokonali Artura Boruca, po zmianie stron gospodarze byli jednak w stanie odwrócić losy meczu. Bramki Gilardino, Santany i Ljajicia zapewniły zespołowi Polaka komplet punktów, a warto dodać, że było to jedyne zwycięstwo gospodarzy w ośmiu rozgrywanych od godz. 15 meczach.
Na tym jednak nie kończą się niedzielne emocje z Serie A. O godz 20.45 Napoli rozpocznie spotkanie z Juventusem Turyn i już teraz zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego meczu na eurosport.pl
AC Milan - Udinese Calcio 4:4 (1:1)
Bramki dla AC Milan: Alessandro Pato (45', 82'), Mehdi Benatia (78' - samobój), Zlatan Ibrahimović (90')
Bramki dla Udinese: Antonio di Natale (35', 66'), Alexis Sanchez (53'), German Denis (89').
- Także na ten temat



AP/LaPresse
























Z atakiem i pomocą jest zaj***, ale jakiś nowy obrońca wg mnie by się przydał... w ogóle czemu bronił Amelia zamiast Abiattiego?;>Opublikowane 11/01/2011 o godz. 17:02
A Fiorentina Farciarsko Wygrała z Brescią!! ahahaa
było 1-2 dla bresci do 85minuty.. 86 i 89 strzelili i 3:2 dla Fiolki xdOpublikowane 09/01/2011 o godz. 17:29