W polskiej lidze zespołem, który najwięcej wydał na nowych piłkarzy, jest Legia Warszawa. Również Legia zatrudniła nowego szkoleniowca, Macieja Skorżę. W pierwszym meczu w sezonie legioniści spisali się słabo i przegrali z Polonią Warszawa. Z kolei w ostatniej kolejce "Wojskowi" polegli u siebie z GKS-em Bełchatów. Okazało się, że potrzeba czasu, by piłkarze się ze sobą zgrali i zrozumieli, o co chodzi trenerowi.
We Włoszech, oczywiście zachowując odpowiednie proporcje, w niemal identycznej sytuacji znalazł się Juventus Turyn. Wydano mnóstwo pieniędzy, pozyskano zawodników mających za sobą występy w kadrze jak: Fabio Qugliarella, Simone Pepe, czy Marco Motta, a funkcję trenera powierzono Lugiemu Del Neriemu. W pierwszej kolejce nowego sezonu Serie A "Stara Dama" nie potrafiła stworzyć praktycznie żadnej groźnej sytuacji, straciła kontuzjowanego Jorge Martineza i przegrała na wyjeździe 0:1 z Bari.
Nowy trener doskonale zdaje sobie sprawę, że przed nim niezwykle ciężkie zadanie. - Nie wiem, jakie cele mamy sobie stawiać w tym sezonie, ale na pewno nie jest nim bycie głównym rywalem Interu Mediolan w walce o tytuł. Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, to dopiero początek - powiedział Del Neri, co nie spodobało się kibicom Juventusu, który zawsze ma rywalizować o mistrzostwo.
Zarząd klubu z Turynu nie ma zamiaru wyciągać pochopnych wniosków po zaledwie jednym słabym spotkaniu. Nie brakuje jednak opinii, że Del Neri jest po prostu... słabym szkoleniowcem. W 2000 r. przejął Chievo Verona z którym awansował do Serie A, a następnie do Pucharu UEFA. Ten sukces, oraz udany poprzedni sezon w Sampdorii Genua, to jego największe osiągnięcia w karierze. Po serii bardzo słabych wyników zwalniano go m.in. z Empoli, FC Porto, AS Romy, Palermo i Chievo (w 2007 r.).
Frey posadził Boruca, Milan gromi
Artur Boruc nie znalazł uznania w oczach trenera Fiorentiny Sinisy Mihajlovica i w meczu z Napoli usiadł na ławce rezerwowych. "Viola" zaprezentowała się bardzo słabo i zaledwie zremisowała 1:1. Sebastien Frey puścił kontrowersyjnego gola - po uderzeniu głową Edisona Cavaniego piłka odbiła się od poprzeczki i zdaniem sędziego przekroczyła linię bramkową. Jednak powtórki pokazały, że futbolówka nie przekroczyła linii całym obwodem. Wyrównującego gola zdobył Gaetano D'Agostino.
Z dobrej strony zaprezentował się AC Milan. "Rossoneri" pod wodzą debiutującego Massimiliano Allegriego rozbili Lecce 4:0. W ataku nowy szkoleniowiec postawił na trójkę: Ronaldinho, Borriello, Pato. Najlepiej zaprezentowali się Brazylijczycy, a zwłaszcza "Kaczor", który zdobył dwa gole. Po jednym trafieniu dorzucili Thiago Silva i wiecznie groźny, 37-letni Filippo Inzaghi.
Sampdoria, która kilka dni temu przegrała z Werderem Brema walkę o Ligę Mistrzów, zwyciężyła 2:0 z Lazio Rzym. Zwycięstwo odniosła również Genoa, a piękną bramką w meczu z Udinese, który zakończył się wynikiem 1:0 popisał się Giandomenico Mesto.
Występujący w Palermo Kamil Glik cały mecz z Cagliari (0:0) przesiedział na ławce rezerwowych. Natomiast mistrz Włoch Inter Mediolan zagra w poniedziałek na wyjeździe z Bologną.



Reuters






















mam dosyć Interu, a Benitez to taki chujowy trener, że jeszcze z nim spadną do Serie B ;)Opublikowane 30/08/2010 o godz. 11:38
Dobrze napisali , no to cztema zacząć umieć czytać tekst ze zrozumienie . :]]Opublikowane 30/08/2010 o godz. 10:52
Forza Milan ! Forza Roonie !Opublikowane 30/08/2010 o godz. 01:52