Włoskie media nie ustają w spekulacjach, kto miałby zastąpić Ciro Ferrarę na stanowisku szkoleniowca Juventusu Turyn. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów i słabej serii występów w lidze pozycja byłego defensora „Starej Damy” jest mocno nadszarpnięta. Wśród faworytów do objęcia posady wymienia się: selekcjonera reprezentacji Rosji, Guusa Hiddinka i opiekuna Liverpoolu, Rafaela Beniteza.
Wydaje się, że na horyzoncie pojawił się nowy kandydat na trenera „Bianconerich”. Jest nim, dobrze znany wszystkim kibicom futbolu w Polsce, Alberto Zaccheroni. Były szkoleniowiec m.in. AC Milan i Lazio Rzym łączony był z objęciem polskiej reprezentacji, a także zawitaniem na Konwiktorską, celem prowadzenia drużyny „Czarnych Koszul”. 56-letni trener był wiązany także z pracą w Udinese, z którym był związany w latach 1995-98, ale jednoznacznie zaprzeczył. – Nie kontaktowałem się z nikim z Udinese – mówił wyraźnie podrażniony „Zac”.
W ciągu kilku najbliższych dni Zaccheroni ma dać odpowiedź, czy byłby zainteresowany prowadzeniem Juve. Według włoskiej pracy zarząd “Starej Damy” chciałby zatrudnić szkoleniowca do końca obecnego sezonu, aby w przerwie letniej rozważyć inne kandydatury.
W tym sezonie Juventus gra poniżej oczekiwań. Zawodnicy prowadzeni przez Ciro Ferrarę odpadli z elitarnej Ligi Mistrzów już na etapie grupowym, a w rozgrywkach Serie A zajmują szóste miejsce.



Eurosport





















