28 grudnia ubiegłego roku David Beckham ponownie znalazł się Mediolanie. Popularny "Becks" podobnie jak w zeszłym sezonie został wypożyczony z LA Galaxy do ekipy Rossonerich. Debiut 34-letniego Anglika przypadł na spotkanie z Genuą. Jak się okazało, lepiej być nie mogło.
Podopieczni Leonardo od początku kontrolowali przebieg spotkania i atakowali na bramkę Marco Amelii. W 13. minucie meczu Giuseppe Biava faulował w polu karnym Massimo Ambrosiniego. Do rzutu karnego podszedł Ronaldinho, ale ku niezadowoleniu kibiców zgromadzonych na San Siro, strzał Brazylijczyka obronił golkiper Genui.
Od tego momentu do głosu doszli gracze Gian Piero Gasperiniego. W 25. minucie prawą stroną popędził Rodrigo Palacio, a następnie precyzyjnie dośrodkował na głowę Giuseppe Scullego. Snajper "Rossoblu" pokonał Didę i wyprowadził gości na sensacyjne prowadzenie. Nie minęło pięć minut, a kapitan Ambrosini leżał ponownie w szesnastce gości. Tym razem faulu na kapitanie Milanu dopuścił się bramkarz, Marco Amelia. Przy futbolówce zameldował się ponownie "Roni" i tym razem był nie do zatrzymania.
Okazało się, że trafienie brazylijskiego gwiazdora dodało skrzydeł gospodarzom. Na 2:1 po zamieszaniu w polu karnym Genui strzelił Thiago Silva. Przerwa miała być lekarstwem dla gości. Tak jednak nie było. Piłkarze Leonardo grali w drugich 45 minutach koncertowo. Znakomitym prostopadłym podaniem popisał się Ronaldinho. Do piłki dopadł Luca Antonini ograł bramkarza i wyłożył futbolówkę jak na tacy do Marco Borriello. W 60. minucie gry snajper "Rossonerich" otrzymał podanie za plecy obrońców, sam niczym Bebeto w 1994 roku podczas mundialu, nożycami nie dał szans Marco Amelii. Były to kolejno 5. i 6. trafienie byłego napastnika Genui w Serie A.
W 73. minucie świetną kontrę Milanu rozpoczął David Beckham. Ronaldinho dynamicznie wbiegł w pole karne i został faulowany przez Marco Rossiego. Tym razem jedenastkę pewnie wykonał Klaas-Jan Huntelaar. Goście potrafili odpowiedzieć jedynie golem, wypożyczonego z Interu, Davida Suazo.
Można śmiało powiedzieć, że powrót Davida Beckhama do ligi włoskiej był bardzo udany. Tak grający AC Milan może nie mieć problemów w najbliższym spotkaniu z Juventusem Turyn. Obawy może mieć również Sir Alex Ferguson i jego Manchester, z którym "Rossoneri" zmierzą się w fazie pucharowej Ligi Mistrzów.
SPRAWDŹ AKTUALNĄ TABELĘ SERIE A



Reuters





















