Piłka nożna - Serie A
19/03/2010 - 15:05Mancini, Materazzi, Mihajlović... mafia

"Cosa Nostra" wciąż ma ważne miejsce we włoskim futbolu. Piłkarze, działacze, trenerzy - niemal połowa z nich ma lub miała kontakty z mafią. Kiedyś Diego Maradona był ulubieńcem bossów z Neapolu, a dziś aż roi się od mafiosów na Sycylii, w Mediolanie i Rzymie.
Dyskusja na temat powiązań mafii z włoską piłką, wróciła kilka dni temu, kiedy zawodnicy z amatorskiego klubu San Luca wybiegli na boisko z czarnymi opaskami. Właśnie w ten sposób postanowili oni uczcić pamięć zmarłego lidera kalabryjskiej mafii. Klub ukarano odjęciem trzech punktów oraz 600 euro grzywny.
Antonio Pelle, bo to on był owym bossem, należał do 'Ndranghety, zrzeszającej najważniejszych miejscowych mafiosów. Ale nie tylko w klubie San Luca działo bądź dzieje się źle.
W 2005 i 2006 roku mafia neapolitańska, chciała kupić część udziałów w Lazio Rzym, w celu... prania pieniędzy. Ostatecznie aresztowano kilku członków rodziny Casalesi. Natomiast w 2008 roku, ówczesny szkoleniowiec Interu Mediolan, Roberto Mancini, był widywany w towarzystwie Domenico Brescii, sojusznika 'Ndraghety. Ale nie tylko on: również piłkarze "Nerazzurrich" Marco Materazzi i Sinisa Mihajlović, mieli powiązania ze światkiem przestępczym. Podobno dwóch obrońców, wspierało mafię poprzez inwestycje w kasyna.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1