Juve grał w tym meczu falami. W pierwszej połowie przez 40 minut nie stworzył sobie żadnej groźnej okazji. Podręcił tempo dopiero w końcówce tej części oraz w pierwszych 20 minutach drugiej odsłony.
Dobrze zaprezentował się nowy nabytek "Starej Damy" Milos Krasić oraz Simone Pepe. Na tych dwóch piłkarzy gracze Lecha będą musieli w czwartek szczególnie uważać.
W pierwszym składzie zespołu z Turynu zagrało aż 6 nowych zawodników. Widać było, że nie są oni jeszcze zgrani z resztą zespołu, dlatego Juve grał bardzo chaotycznie.
Od początku fatalne błędy popełniał Felipe Melo. Goście przeważali, czego konsekwencją był gol Pozziego.
Juventus miał szczęście, że doprowadził do wyrównania, bo w pierwszej połowie był zdecydowanie lepszym zespołem. Dopiero po zmianie stron ruszył na Sampdorię. Szybko zdobył bramkę na 2:1. Kiedy wydawało się, że kolejne gole dla gospodarzy są kwestią czasu, nagle zrobiło się 2:2.
Wymiana ciosów trwała do końca. Obie ekipy dały "sobie jeszcze po razie" i ostatecznie skończyło się 3:3.
Mecz pokazał, że Juve ma spore kłopoty na lewej obronie. Słabo grał Paolo de Ceglie. To wskazówka dla Lecha, który powinien przeprowadzaćsporo akcji prawą stroną.



Imago






















Forza Juve!!!Opublikowane 13/09/2010 o godz. 07:05