Polski bramkarz nie mógł sobie darować, że Mutu - wybitny specjalista od rzutów wolnych - bezustannie pokonywał go strzałami zza pola karnego. Jak donosi jeden z włoskich portali dedykowanych fanom "Violi", jeszcze większą irytację polskiego zawodnika wywoływały oklaski ze strony osób obserwujących całe to zdarzenie. Nie mogąc znieść dłużej takich "kpin" Boruc zaczął wściekać się na linii bramkowej, okazując całemu światu swoje niezadowolenie.
Sytuację załagodził dopiero trener Fiorentiny, Sinisa Mihajlović. Serbski szkoleniowiec postanowił zakończyć coraz bardziej nerwowy pojedynek dwóch zawodników i zarządził wykonywanie innych ćwiczeń.



Imago





















