Ciśnięcie koszulką Interu może zaważyć na przyszłości 19-letniego piłkarza w tym klubie. Balotelli co prawda pokajał się, ale mało kto chce jeszcze słuchać jego tłumaczeń. Szczególnie że to nie pierwszy wybryk czarnoskórego napastnika w drużynie z Mediolanu.
Na szczęście dla piłkarza prezes Interu nie jest tak radykalny jak tifosi, którzy specjalnym oświadczeniem po meczu z Barcą powiedzieli mu już do widzenia.
Massimo Moratti rozważa różne opcje. - Mario nadal może być nam potrzebny, ale nie wiem, czy zostanie z nami, czy odejdzie - oznajmił szef Interu. Dużo zależy od samego piłkarza i jego otoczenia, bo klub z Mediolanu jest zdeterminowany do zatrzymania Balotellego w klubie.
- Będziemy dążyć do tego, żeby został w Interze. Na wypadek gdyby tak się nie stało, mamy w zanadrzu wiele innych rozwiązań - tłumaczy Moratti.
To on podjął decyzję o tym, żeby usunąć "SuperMario" ze zgrupowania przed ostatnim ligowym meczem. Nie chciał zaogniać atmosfery pomiędzy Balotellim a Jose Mourinho, bo ich relacje i tak były wystarczająco napięte. Nieznoszący sprzeciwu Portugalczyk miał nawet rzucić w jego kierunku: "Ty skur...".
- Także na ten temat



Imago





















