Piłka nożna - REMES Puchar Polski
30/04/2009 - 16:40Franz Smuda: Wolałbym już grać z Legią

Trener Lecha Poznań jest pełen obaw przed pucharowymi spotkaniami z Polonią Warszawa. - To najtrudniejszy przeciwnik, którego mogliśmy wylosować. Jako że to jest dwumecz, 1:0 byłoby bardzo dobrym rezultatem. A 2:0 to już super - mówi Franciszek Smuda. Pierwszy półfinał w Poznaniu dziś o 17.45.
Smuda ma na pewno złe wspomnienia z meczów z Polonią. W zeszłym sezonie drugoligowa jeszcze drużyna "Czarnych Koszul" wyeliminowała faworyzowanego Lecha w 1/16 finału. Mecz na Konwiktorskiej miał dramatyczny przebieg - gospodarze już po dwudziestu minutach prowadzili 2:0, by dać się dogonić "Kolejorzowi". Losy rozstrzygnął w końcówce były piłkarz Lecha Krzysztof Michalski.
- Wtedy przegraliśmy, bo jeszcze nie mieliśmy tak mocnego zespołu. To była jeszcze trochę taka partyzantka. Teraz nasza drużyna jest już pewniejsza - wspomina szkoleniowiec Lecha. Na dowód tego Franciszek Smuda przytacza spotkanie z Polonią z rundy jesiennej rozegrane już w ekstraklasie. Poznaniacy wygrali 2:0, strącając "Czarne Koszule" z fotela lidera.
Dobra wiadomość dla drużyny z Konwiktorskiej jest taka, że w pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski nie zagra Hernan Rengifo, który jesienią strzelił oba gole. Peruwiańczyk doznał kontuzji w spotkaniu z Wisłą Kraków w poprzedniej rundzie. - Na czwartek na pewno nie będzie jeszcze gotowy. Można ewentualnie zaryzykować na spotkanie z Ruchem, nie chciałbym jednak, żeby coś mu się stało, bo potem mielibyśmy do siebie pretensje, że nie mamy go do dyspozycji na ostatnie cztery mecze - mówi Smuda. Trener "Kolejorza" najprawdopodobniej da odpocząć Tomaszowi Bandrowski, jednemu z najbardziej eksploatowanych piłkarzy Lecha.
Mimo tego Lech i tak będzie faworytem. - Bez dwóch zdań - potwierdza szkoleniowiec warszawskiego zespołu Jacek Grembocki. - Ale to dwumecz. Jeśli w pierwszym meczu nie będzie wysokiego wyniku, nie wszystko zostanie rozstrzygnięte - uważa Grembocki. Trener "Czarnych Koszul" wystawi najsilniejszy skład. Ewentualną dziurę w środku obrony, czyli narzekającego na ścięgno Achillesa Piotra Dziewickiego, ma załatać Łukasz Skrzyński.
Piłkarze Polonii w Poznaniu nie zamierzają być dla gospodarzy chłopcami do bicia i będą chcieli osiągnąć jak najkorzystniejszy rezultat. - Nie będziemy się bronili, bo nawet nie mam możliwości ustawienia tego zespołu defensywnie. Charakter tej drużyny jest zupełnie inny - zapowiada szkoleniowiec. Atakować będzie także Lech. W napadzie poznańskiej jedenastki wybiegnie dobrze znany Grembockiemu ze Znicza Pruszków Robert Lewandowski. - On nie ma słabych stron. Cały czas robi postępy, ciężko go upilnować - mówi trener "Czarnych Koszul".
Smuda komplementuje obrońcę Polonii Tomasza Jodłowca. - Pasowałby do nas - uważa "Franz". Jest też pełen uznania dla warszawskiej jedenastki. - Większość Polonii to dawny Groclin. Oni grali ze sobą latami i są świetnie zgrani. Do tego jest w drużynie utalentowana młodzież z kadry Leo Beenhakkera - powiedział dla "Gazety Wyborczej". - Efekt jest taki, że grają bardzo równo i właściwie w każdym meczu zdobywają bramki. I tak jak my rzadko przegrywają - podsumował Smuda.
Pierwszy mecz 1/2 finału Remes Pucharu Polski Lech Poznań - Polonia Warszawa w czwartek o godz. 17.45. Relacja NA ŻYWO w serwisie eurosport.pl.








Komentarze - "Wolałbym grać z Legią"
Od 0 Do 0 z 0