Piłka nożna - REMES Puchar Polski
08/04/2009 - 16:00Legia gwarantem atrakcji w Pucharze Polski

Piłkarze Jana Urbana za wszelką cenę chcieli uatrakcyjnić ćwierćfinał Remes Pucharu Polski i przy okazji napsuć sporo krwi swojemu trenerowi. W Warszawie legioniści wygrali ze Stalą Sanok ledwie 3:1, a w rewanżu z czwartoligowcem długo musieli drżeć o utrzymanie się w tych rozgrywkach.
Na prowadzenie w pierwszej akcji po przerwie wyprowadził miejscowych Paweł Kosiba, który wykorzystał sytuację sam na sam z Wojciechem Skabą. Różnicy czterech klas rozgrywkowych widać nie było. Szczególnie że pod warszawską bramką groźnie było nie po raz pierwszy w tym ćwierćfinale.
Stal, której do awansu wystarczało zwycięstwo 2:0, rzuciła wszystko na jedną szalę, by tylko trafić do siatki Skaby jeszcze raz. Gdyby ta sztuka się udała i taki wynik utrzymał się do końca, czwartoligowcy z Sanoka wyeliminowaliby z Pucharu Polski klub, który za dwa-trzy lata ma mieć roczny budżet na poziomie 120-150 mln zł.
Piłkarze z ekstraklasy w 64. minucie podcięli jednak skrzydła swoim rywalom. Gol Piotra Rockiego zapewnił gościom awans, choć na pewno nie odbudowanie zaufania swoich kibiców. Legii nie rozgrzesza nawet to, że w Sanoku wystąpiła w iście rezerwowym składzie. Na boisko nie wybiegł nie tylko Jan Mucha, ale też Jakub Rzeźniczak, Piotr Giza, Roger, Maciej Iwański czy Takesure Chinyama. Drugi garnitur klubu z ekstraklasy, walczącego przecież o mistrzostwo Polski, dał plamę na całej linii. - Myślałem, że Legia pokaże coś więcej - skwitował pomocnik Stali Marcin Borowczyk, autor gola w pierwszym meczu z warszawską drużyną.
Dzięki "zwycięskiemu remisowi" Legia dołączyła do Polonii Warszawa i Ruchu Chorzów, które awans do półfinału Pucharu Polski wywalczyły we wtorek. Stawkę uzupełni jeszcze zwycięzca dwumeczu Lech Poznań - Wisła Kraków. Pierwsze spotkania półfinałowe zaplanowano na 29 kwietnia.
Dzielna Stal będzie się musiała obejść smakiem. W tegorocznych rozgrywkach zostawiła jednak po sobie dobre wrażenie. Legia okazała się przeszkodą nie do pokonania, choć wcześniej zespół z Sanoka wyeliminował aspirujące do ekstraklasy Widzew Łódź i Podbeskidzie Bielsko-Biała. - Stali należą się słowa uznania. Pokazali, że w piłce wszystko jest możliwe - skomentował Jan Urban.
---
Stal Sanok - Legia Warszawa 1:1 (0:0)
Bramki: Paweł Kosiba (46.) - Piotr Rocki (64.)
Stal: Pietrzkiewicz - Szałankiewicz (61. Chudziak), Sumara, Jaracz - Nikody (66. Kruszyński), Kuzicki, Węgrzyn, Borowczyk, Kosiba - Niemczyk, Spaliński (59. Pańko)
Legia: Skaba - Descarga, Astiz, Choto, Kiełbowicz - Radović (63. Mikołajczak), Borysiuk (84. Koziara), Jarzębowski, Rocki, Ostrowski - Paluchowski (72. Majkowski)
Widzów: 3000








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0