Piłka nożna - REMES Puchar Polski
29/04/2009 - 15:45Fornalik: Legia będzie zaorana

- Trafiliśmy na najsłabszego rywala - cieszyli się po losowaniu półfinałów Pucharu Polski w sztabie szkoleniowym Legii. W pierwszym meczu warszawianie podejmują porozbijany Ruch Chorzów. Za "Niebieskimi" przemawia tylko to, że będą chcieli się pokazać przed nowym trenerem.
Właściciel Ruchu Mariusz Klimek już kilka tygodni temu zarzucał swoim piłkarzom, że grają bez ambicji. Bogusław Pietrzak długo stawał w obronie drużyny, ale w końcu skapitulował. Po sobotnim spotkaniu z GKS Bełchatów powiedział, że zrobił wszystko, co było w jego mocy, i że więcej z tego zespołu już nie wyciśnie. Oddał się do dyspozycji zarządu. Klimek zareagował natychmiast, zatrudniając Waldemara Fornalika.
Odświeżenie atmosfery w szatni to jedyna pozytywna rzecz, która w ostatnim czasie spotkała piłkarzy Ruchu. W rywalizacji z Legią chorzowianie skazywani są na pożarcie. Trener legionistów Jan Urban jest pewny swego. - Ruch gra ostro, ale nie boimy się rywala. Musimy skoncentrować się na sobie i zapewnić jak największą zaliczkę przed meczem rewanżowym - uważa szkoleniowiec.
Głównym celem Ruchu Chorzów na ten sezon jest utrzymanie w ekstraklasie. "Niebiescy" jeszcze są nad kreską, ale punkt przewagi nad strefą spadkową to bardzo niebezpieczny wynik. Dlatego Urban sugeruje, że chorzowianie powinni się oszczędzać na kluczowe mecze w ekstraklasie. Nic z tego. - Nie wyobrażam sobie, żeby teraz ktoś mógł twierdzić, że warto oszczędzać siły na ligę. Dla wielu piłkarzy Ruchu to może być jedyna okazja, by zagrać o to trofeum - odpowiada obrońca Ruchu Rafał Grodzicki.
Wtóruje mu nowy szkoleniowiec "Niebieskich" Waldemar Fornalik, dla którego mecz z Legią będzie pierwszą okazją do obejrzenia w akcji swoich nowych zawodników. - Postawię na najlepszych. Nie wyobrażam sobie, żeby po tym spotkaniu boisko nie było zaorane - zapowiedział.
Stawiani w roli faworyta legioniści jednak podejdą do pierwszego meczu półfinałowego z dystansem. Jan Urban co prawda wystawi jedenastkę zbliżoną do ostatniego spotkania ligowego z Lechem Poznań, ale najlepszych piłkarzy ma zamiar oszczędzać. Dlatego jest jest duża szansa, że lider klasyfikacji strzelców Takesure Chinyama pojawi się na boisku dopiero po przerwie.
- Puchar Polski ma olbrzymią wartość, bo dzięki niemu można awansować do europejskich pucharów. A tego w lidze jeszcze sobie nie zapewniliśmy - podkreśla Jan Urban. A dla podopiecznych Waldemara Fornalika niebanalne znaczenie ma fakt, że finał Pucharu Polski zostanie rozegrany na dobrze im znanym Stadionie Śląskim.
Pierwszy półfinał Remes Pucharu Polski pomiędzy Legią Warszawa a Ruchem Chorzów w środę o godz. 17.45. Relacja NA ŻYWO w serwisie eurosport.pl.








Komentarze - "Legia będzie zaorana"
Od 0 Do 0 z 0