26 lutego Jagiellonia rozegrać miała ligowy mecz ze Śląskiem Wrocław. Jak wiadomo, z powodu złego stanu boiska w Białymstoku, spotkanie zostało przełożone na 8 marca. Z tego też powodu lider ekstraklasy dopiero w Pucharze Polski po raz pierwszy w nowym roku zaprezentował się kibicom.
Rozgrywki te najczęściej nie obfitują w mecze na wysokim poziomie. Na emocje w Gdańsku nie można jednak było narzekać. Od pierwszych minut tempo gry zasługiwało na pochwały. Co prawda nie wynikało z tego wiele dogodnych sytuacji pod obiema bramkami, no ale wszystkiego przecież mieć nie można.
Ciężko wskazać, która ekipa tego dnia bardziej zasłużyła na zwycięstwo. Mecz należał do wyrównanych. Najlepsze okazje w swoich drużynach zmarnowali Bedi Buval (Lechia) i Tomasz Frankowski (Jagiellonia). Obaj piłkarze nie znaleźli sposobu na bramkarza rywali w sytuacjach sam na sam. Przy tej okazji warto również napisać o kapitalnej interwencji Grzegorza Sandomierskiego, który popisał się dobry refleksem przy obronie strzału Kamila Poźniaka w 76. minucie.
Bezbramkowy remis to na pewno lepszy wynik dla drużyny Probierza, niż dla drużyny Lechii. Do rewanżu w Białymstoku dojdzie 16 marca o godzinie 18:30.
Lechia Gdańsk 0-0 Jagiellonia Białystok
Lechia: 33. Sebastian Małkowski - 17. Marcin Pietrowski, 5. Krzysztof Bąk, 6. Luka Vučko, 20. Lewon Hajrapetjan - 8. Łukasz Surma, 25. Kamil Poźniak (81, 10. Tomasz Dawidowski), 22. Paweł Nowak (81, 23. Marko Bajić) - 9. Aleksandr Sazankow (46, 11. Ivans Lukjanovs), 18. Bédi Buval, 7. Abdou Razack Traoré.
Jagiellonia: 12. Grzegorz Sandomierski - 17. Alexis Norambuena, 5. Andrius Skerla, 15. Thiago Rangel, 6. Luka Pejović - 8. Tomasz Kupisz (66, 21. Tomasz Frankowski), 3. Mladen Kašćelan (55, 11. Hermes), 22. Rafał Grzyb, 23. Marcin Burkhardt (84, 99. Vuk Sotirović), 7. Franck Essomba - 31. Ermin Seratlić.
żółte kartki: Thiago Rangel, Kašćelan.
sędziował: Marcin Borski (Warszawa).
widzów: 5000.
- Także na ten temat
- Więcej informacji



MEDIASPORT























